Liga Mistrzów: Awans Realu i Milanu

Real Madryt i AC Milan uzupełnili po środowych spotkaniach skład półfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów.

"Królewscy" zagrają w półfinale z Juventusem Turyn (6 i 14 maja), natomiast "Rossoneri" zagrają ze swoim lokalnym rywalem Interem Mediolan (7 i 13 maja).

Reklama

Manchester United pokonał co prawda Real Madryt 4:3, ale nie odrobił strat z pierwszego spotkania z Santiago Bernabeu. Na Old Traford w rewanżowym meczu Real zagrał bez Raula (po operacji wyrostka robaczkowego), ale za to miał w swoim składzie mistrza świata Ronaldo. Kiedy w 67. minucie opuszczał plac gry dostał owację na stojąco. Brazylijczyk ustrzelił hattricka, trzykrotnie wyprowadzając podopiecznych Vicente Del Bosque na prowadzenie. Już w 12. minucie wykorzystał świetne podanie Gutiego i mocnym strzałem w krótki róg pokonał Bartheza. Dwie minuty przed przerwą nadzieje w serca fanów Czerwonych Diabłów wlał Ruud Van Nistelrooy, który po podaniu Solskjeara posłał futbolówkę do niemal pustej bramki.

W drugiej połowie kibice na Old Trafford oglądali aż pięć goli. Na bramki Ronaldo w 50. i 59. minucie (najpierw "Roni" wykorzystał piękną zespołową akcją, a później sam znakomicie uderzył zza linii pola karnego), Manchester odpowiedział samobójczym golem Helguery i efektownym uderzeniem z rzutu wolnego Davida Beckhama.

Sześć minut przed końcem po ładnej akcji Van Nistelrooya i błędzie Hierro na listę strzelców ponownie wpisał się Beckham, ustalając tym samym wynik spotkania.

Kibice zgromadzeni na Stadio Giuseppe Meazza przeżyli prawdziwy horror. Nic nie zapowiadało tak nerwowej końcówki w meczu AC Milan - Ajax Amsterdam.

Już w 30. minucie Rui Costa zagrał na prawe skrzydło do Szewczenki. Ten dośrodkował w pole karne a tam Filippo Inzaghi strzałem głową dał prowadzenie gospodarzom. Była to dziesiąta bramka reprezentanta Włoch w tej edycji Ligi Mistrzów.

Po przerwie na boisku pojawił się Jari Litmanen, który zmienił Van Damme'a. W 63. minucie Van der Meyde wyłożył piłkę jak na tacy Finowi, tak, że ten nie mógł nie trafić i było 1:1.

Serca kibiców w Mediolanie zamarły. Czyżby Milan jako jedyna z włoskich drużyn miała odpaść w ćwierćfinale? Minęło 90 sekund i San Siro znów wybuchnęło okrzykiem radości. Szewczenko strzałem głową dał prowadzenie mediolańczykom, którzy w tym momencie byli jedną nogą w półfinale.

Ale nadeszła 78. minuta. Znów akcję zainicjował Van der Meyde, który podał do Ibrahimovica. Ten głową odegrał do Stevena Pienaara, który na raty umieścił piłkę w bramce Didy.

Milan rzucił się do ataku i był bliski strzelenia trzeciej bramki. W 83. minucie Rui Costa znalazł w polu karnym Szewczenkę, ten uderzył, ale cudowną interwencją popisał się bramkarz Lobont. Kiedy już część widzów opuszczała stadion, w drugiej minucie doliczonego czasu gry Inzaghi przerzucił piłkę nad interweniującym Lobontem, a tuż przed linią bramkową dopadł do niej Tomasson i ustalił wynik meczu na 3:2, który dał awans do półfinału Milanowi.

Zobacz wyniki i opisy meczów ćwierćfinałowych

Dowiedz się więcej na temat: "Mistrz" | bramki | Real Madryt | AC Milan | Madryt | Real | Liga Mistrzów | liga | milan | awans

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje