Liberda: Za wcześnie na zmianę warty

Mariusz Liberda może liczyć, że pod nieobecność Jerzego Dudka, stanie w bramce reprezentacji Polski w środowym meczu z Belgią. Dla bramkarza Groclinu, jednak jasne jest, że numerem jeden jest wciąż golkiper Liverpoolu, a jemu zostaje rola rezerwowego.

- Numerem jeden pozostaje Jurek Dudek, co do tego nie mam wątpliwości. Tak się złożyło, że w tej chwili bramkarz Liverpoolu narzeka na kontuzję i trener postawił na mnie. Na zmianę warty chyba jeszcze za wcześnie - powiedział Liberda w "Życiu Warszawy".

Reklama

Bramkarz Groclinu spisuje się wiosną podobnie jak cały zespół bardzo dobrze. Jednak o mistrzostwie Polski, jeszcze piłkarze z Grodziska głośno nie mówią.

- Z tym mistrzem jeszcze poczekajmy. Naszym celem jest występ w rozgrywkach międzynarodowych. Drugie miejsce na pewno zadowoli prezesa Zbigniewa Drzymałę. Staramy się spokojnie podchodzić do wrzawy, jaka powstała wokół naszego klubu, choć nie zamierzamy ustępować pola Wiśle Kraków.

INTERIA.PL/Życie Warszawy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje