Leo: Nie wyklułem się z jajka i nie jestem głupi!

W trzecim dniu pobytu reprezentacji Polski na zgrupowaniu w Muhlhiem, Leo Beenhakker zwolnił z porannego treningu prawie wszystkich piłkarzy. Po godzinnym spacerze, na który selekcjoner wybrał się ze swoimi podopiecznymi, Beenhakker wyjaśnił, dlaczego zrezygnował z porannych zajęć.

- Obserwuję zawodników prawie przez 24 godziny na dobę. To jakie im dajemy na zgrupowaniu obciążenie, zależy od piłkarzy, w jakim są stanie. Wiemy jak kadrowicze grają w klubach, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć, z jakim bagażem fizycznym i mentalnym przyjadą na zgrupowanie. Do wtorku naszym zadaniem jest analiza, jakie i ile obciążeń możemy zafundować piłkarzom podczas treningów. Jednym dodajemy obciążeń, a innym dajemy odpocząć. Mam tutaj takich zawodników, którzy w ostatnich siedmiu dniach grali trzy mecze i narzekali może nie na kontuzje, ale na drobne urazy. Dlatego moim zadaniem jest takie ich przygotowanie, żeby w sobotę byli na sto procent gotowi do gry. Dlatego kiedy większość z nas dziś rano spacerowała, Smolarek i Roger, którzy nie grali ostatnio mieli trening. Robimy nie to, czego ja chcę, ale to czego potrzebują zawodnicy, aby być gotowi do meczu. Dziś uznałem, że potrzebują trochę odpoczynku - tłumaczył Beenhakker.

Reklama

We wtorek kilku piłkarzy narzekało na stan murawy, która jest bardzo sucha i twarda.

- Murawa jest dobra, ale jakoś nie mamy szczęścia. Tutaj od czterech tygodni nie było deszczu, stąd boisko jest suche, ale przecież czasami w takich warunkach gra się oficjalne spotkania. Jeśli któryś z piłkarzy narzeka na murawę, to mówię mu, żeby przypomniał sobie na jakiej graliśmy w Belfaście. Te wszystkie narzekania na warunki to bzdury. Tłumaczę piłkarzom, że warunków nie można zmienić. Jeśli masz grać mecz i widzisz złą murawę, to co nie wyjdziesz na boisko? Jedyne co możemy zrobić, to dostosować swoją grę do panujących warunków. Przestańmy narzekać na zły stan murawy, na sędziów, piłki itp. Bądźmy wszyscy trochę poważniejsi.

Czy piłkarze po takim długim zgrupowaniu nie są zbyt zmęczeni?

- Mam wielką nadzieje, że są zmęczeni, bo to oznacza, że dali z siebie wszystko.

Jednak dochodzą głosy głównie z klubów, ale i od piłkarzy, że bywają przemęczeni po pobycie na kadrze.

- Przemęczeni? No to niech dzwonią do FIFA. Jak to, mają za ciężko? Ludzie, o czym my mówimy? Najlepsi piłkarze świata, grają po 70-80 meczów w roku. U nas każdy dostaje takie obciążenia, aby był gotowy na mecz - nic więcej, nic mniej. Ja naprawdę wiem co robię, nie wyklułem się właśnie z jajka, mam doświadczenie i nie jestem głupi.

Czytaj także:

"Orły Leo" spacerowały zamiast trenować

Wybierz skład razem z Leo!

Irlandia ma kłopoty przed meczem z Polską

"Lewy" już zdrowy!

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: beenhakker | jaja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje