Leo Beenhakker o meczu z Danią

- Zła wiadomość jest taka, że jest wiele pytań dotyczących zespołu. Jest też dobra: na większość tych pytań znam odpowiedzi - powiedział po meczu z Danią selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker na łamach "Rzeczpospolitej".

Biało-czerwoni przegrali w Odense 0:2, a mecz z Duńczykami był debiutem Beenhakkera w roli trenera polskiej kadry.

Reklama

- Obie bramki padły po stracie piłki w pomocy na naszej połowie, więc nie można zrzucać winy na obrońców - podkreślił Holender.

- Jest problem ze stylem gry. To nie my odbieraliśmy piłkę rywalom, a oni nam. Oddawaliśmy za łatwo piłkę, ale obok bardzo złych, były również bardzo dobre momenty - stwierdził selekcjoner.

- Spotkanie w Odense było szansą dla tych, którzy przegrali mundial. W międzyczasie obejrzałem mnóstwo meczów z udziałem polskich piłkarzy. Widziałem wielu kandydatów do gry w kadrze, ale proszę nie oczekiwać, że teraz podam nazwiska powołanych na Finlandię. Zresztą to nie jest kwestia pojedynczych piłkarzy. Główny problem polega na czym innym. Wciąż mam to samo wrażenie, jakie miałem oglądając Polskę podczas mundialu: widzę 11 piłkarzy, ale nie widzę zespołu - zakończył Beenhakker.

- Mogę po tym meczu powiedzieć Polakom: nie bądźcie tak surowymi krytykami dla swojej reprezentacji. Ja na waszym miejscu miałbym wiele powodów do optymizmu. Znam Beenhakkera i wiem, że zadba o atmosferę i taktykę, a piłkarzy to wy już macie dobrych - skomentował trener Duńczyków Morten Olsen.

Zobacz galerię zdjęć z meczu Dania - Polska

Rzeczpospolita/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | leo beenhakker | beenhakker

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama