Lekarz Wisły: Swoisty Mikołaj

"Prezes Janusz Basałaj, komunikując mi o zakończeniu naszej współpracy, poinformował, że mają zajść zmiany strukturalne w klubie. Cóż, dostałem swoisty prezent na Mikołaja" - gorzko stwierdził w "Dzienniku Polskim" Jerzy Zając, były już szef sztabu medycznego Wisły Kraków.

"Rozumiem, że wyrażono wotum nieufności wobec mnie, szkoda jednak, że nie otrzymałem szansy przedstawienia swoich racji głównym decydentom w klubie. Mam jednak satysfakcję, że mój uczeń Mariusz Urban, którego przyjmowałem do Wisły, wciąż cieszy się zaufaniem zarządu. Drużyną opiekuje się fachowiec" - dodał Zając.

Reklama

Jak się czuje człowiek, który właśnie dowiedział się, że jest niepotrzebny? "Przede wszystkim jestem zaskoczony. Wprawdzie po ostatnich wydarzeniach należało spodziewać się wszystkiego, ale jednak... dowiedzieć się o zwolnieniu z pracy nie jest miło. To przykre, bo praca w Wiśle sprawiła mi mnóstwo satysfakcji. Życzę drużynie, żeby wreszcie zakwalifikowała się do Ligi Mistrzów" - powiedział doktor Zając.

Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: Janusz Basałaj | zając | Wisła | Mikołaj | lekarz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje