Legia wygrywa i czeka

Legia Warszawa pokonała na własnym stadionie Wisłę Płock 2:0 w meczu 22. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Była to pierwsza porażka drużyny z Płocka w rundzie wiosennej. Jedynym zespołem bez porażki pozostaje Wisła Kraków.

Legia traci tylko już tylko dwa punkty do krakowian, którzy jutro zagrają w Katowicach.

Reklama

Pierwsza połowa spotkania nie stała na wysokim poziomie. Legia próbowała atakować, jednak napastnikom brakowało precyzji. Piłka często przelatywała wysoko ponad poprzeczką, a po strzale Sokołowskiego I nawet w... aut. W tej części gry najlepszą okazję stworzyli goście. Po prostopadłym podaniu Jeleń uderzył obok Boruca, jednak piłkę tuż przed linią bramkową dogonił i wybił z bramki Dickson Choto.

Tuż po zmianie stron Legia objęła prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym największym opanowaniem wykazał się Jacek Magiera i trafił do siatki. W 77. minucie padł drugi gol. Piłkę stracił Emmanuel Ekwueme, Legia wyprowadziła kontrę, na bramkę uderzył Piotr Włodarczyk i futbolówka między nogami Kapsy wpadła do siatki.

Wisła w drugiej połowie miała tylko jedną okazję na bramkę. W 84. minucie po rzucie rożnym groźnie uderzał głową Marcin Wasilewski, jednak piłka minęła cel.

W końcówce meczu Legia powinna jeszcze podwyższyć prowadzenie, bowiem w polu karnym Bartosz Jurkowski łapał Marka Saganowskiego za rękę, za co sędzia podyktował "jedenastkę". Sam poszkodowany trafił jednak w zewnętrzną część słupka.

Coraz bliżej drugiej ligi jest Widzew. W sobotę łodzianie na własnym boisku przegrali 1:2 z Górnikiem Zabrze i mają tyle samo punktów, co "czerwona latarnia" ligi, Górnik Polkowice.

Widzew miał w tym meczu przewagę, ale bramki zdobywali goście. Łukasz Juszkiewicz i Paweł Buśkiewicz celnie wykończyli kontry swojej drużyny. Łodzianom nie pomógł gol strzelony w końcówce przez Adama Cichonia. Górnik odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą Wernera Liczki.

Blisko wyprzedzenia podopiecznych Franciszka Smudy jest już Górnik Polkowice, który wygrał w Wodzisławiu z Odrą 1:0. Jedynego gola meczu zdobył w 60. minucie Grzegorz Pater pięknym uderzeniem z 20 metrów.

Oburzeni postawą swoich ulubieńców byli kibice ekipy z Wodzisławia. Fani głośno ("złodzieje, złodzieje") manifestowali swoje niezadowolenie.

Trzecie zwycięstwo w pięciu ostatnich meczach odnieśli pod wodzą Janusza Wójcika piłkarze Świtu. Zespół z Nowego Dworu wygrał u siebie z Polonią 2:1, mając przewagę przez całe spotkanie. Decydującego o zwycięstwie gospodarzy gola zdobył w 56. minucie Branko Rasic, po którego strzale głową piłka przełamała ręce Artura Sarnata i wpadła do siatki.

Wciąż nie mogą się przełamać piłkarze Górnika Łęczna. Tym razem górnicy przed własną publicznością ulegli Lechowi Poznań 1:2, chociaż goście przez niemal godzinę grali w osłabieniu.

Pierwszy gol dla gości padł już w 13. minucie, a jego autorem był Łukasz Madej. W 37. minucie piłkę z bramki ręką wybił Waldemar Kryger, za co został ukarany czerwoną kartką, a rzut karny zamienił na bramkę Mirosław Budka.

Gdy kibice oczekiwali, że Górnik w drugiej połowie pójdzie za ciosem, kolejnego gola strzelili goście. Na listę strzelców po raz drugi wpisał się Łukasz Madej.

Zobacz wyniki oraz opisy spotkań 22. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | kolejka | Wisła | piłka | Łukasz | bramki | goście | Legia Warszawa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama