Lechia Gdańsk za trzy lata na giełdzie?

Andrzej Kuchar, który od stycznia 2009 roku jest większościowym udziałowcem Lechii Gdańsk, nie zachłystuje się dobrymi wynikami drużyny w piłkarskiej ekstraklasie. Podkreślił, że budowa zespołu wciąż trwa, a celem klubu jest wejście na giełdę.

Lechia Gdańsk zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli i uchodzi za jedną z rewelacji sezonu w polskiej lidze, a ostatnio głośno było o niej po pierwszym od 49 lat zwycięstwie nad Legią i to 3-0...

Reklama

Andrzej Kuchar: Spotkanie z Legią to był tylko kolejny mecz ligowy. Przyjęty przed sezonem regulamin premiowania nie przewiduje odstępstw ze względu na przeciwnika czy miejsce spotkania. Zresztą lokata w tabeli będzie istotna dopiero po 30., ostatniej kolejce. Dotychczasowe wyniki i gra drużyny oczywiście cieszą, ale zespół wciąż jest na etapie budowy. I ten proces jeszcze trochę potrwa.

Specjaliści wyliczyli, że w 2009 roku Lechia poniosła najmniejsze nakłady, by zdobyć jeden ligowy punkt. To dobrze świadczy o zarządzających klubem...

- Inwestujemy zgodnie z przyjętym planem. Krok po kroku wspinamy się do góry. Moim zdaniem w grach zespołowych nie funkcjonuje pojęcie "zainwestować raz, a dobrze". Piłka nożna to nie matematyka. Wyniku nie można z góry założyć. Ale oczekiwania akcjonariuszy i marzenia kibiców z całego Pomorza o budowie silnej Lechii zarząd klubu i wszyscy jego pracownicy systematycznie realizują.

Jakie kolejne cele stoją przed klubem i drużyną.

- Założyliśmy, że w sezonie 2013/2014 Lechia Gdańsk SA powinna zadebiutować na rynku podstawowym Giełdy Papierów Wartościowych, a kibice będą oglądać zespół walczący w europejskich pucharach.

Wydałby pan milion euro piłkarza? Legia tyle zapłaciła...

- Cena jest ostatnim elementem, jaki bierze pod uwagę "klubowy komitet transferowy". Wszystko zaczyna się od wskazania przez trenera, które ogniwa drużyny należy wymienić, żeby zespół lepiej funkcjonował. I pod tym kątem pracują ludzie odpowiedzialni za pion sportowy.

Niedługo Lechia będzie rozgrywać mecze na nowym stadionie, który powstaje z myślą o Euro 2012. To oznacza więcej kibiców, nowe możliwości marketingu i pozyskiwania pieniędzy...

- Na potrzeby nowego stadionu została powołana spółka Lechia-Operator, która podpisała 10-letnią umowę z właścicielem stadionu na zarządzanie obiektem. Wszystkie zyski ze swojej działalności będzie przekazywać na rozwój Lechii. W najbliższym czasie ogłosi strategię zarządzania stadionem wraz ze szczegółami, zostaną podane ceny za loże VIP, zasady zagospodarowywania powierzchni komercyjnych, zasady wyłaniania dostawców usług na stadionie, itp. To będzie nowy, lepszy etap funkcjonowania klubu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kuchar | Andrzej Kuchar | Lechia Gdańsk | Gdańsk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje