Lechia 10 dni poza Gdańskiem

Dziesięć dni spędzą poza domem piłkarze Lechii. W tym czasie gdańszczanie rozegrają dwa mecze w ekstraklasie i jeden w Pucharze Polski. W piątek rano biało-zieloni wyjechali do Białegostoku, gdzie w sobotę i w najbliższą środę zmierzą się z Jagiellonią.

Sobotnie spotkanie odbędzie się w ramach rozgrywek Ekstraklasy, a drugie to rewanż w ćwierćfinale krajowego pucharu. W pierwszym meczu PP w Gdańsku był remis 0-0. Nierozstrzygniętymi wynikami zakończyły się w rundzie rewanżowej także dwie ligowe potyczki z udziałem białostockiego zespołu, który zremisował 0-0 z GKS Bełchatów oraz 1-1 ze Śląskiem Wrocław.

Reklama

"Moim zdaniem Jagiellonia wcale nie zawodzi. Gra podobnie jak jesienią, tylko brakuje jest teraz trochę skuteczności. Jestem pewien, że oba mecze w Białymstoku będą inne niż pucharowe spotkanie w Gdańsku. Gospodarze zagrają z pewnością bardziej otwartą piłkę, co nam akurat będzie na rękę" - przyznał trener Lechii Tomasz Kafarski.

Gdański szkoleniowiec nie będzie miał w sobotę w ligowej konfrontacji do dyspozycji pauzującego za żółte kartki Tomasza Dawidowskiego, który w wygranym 2-0 meczu z Polonią Bytom wypracował oba gole. Pomimo jego absencji gdański szkoleniowiec liczy na dobrą postawę swojej drużyny.

"Potrafimy grać z czołowymi zespołami ekstraklasy, zwłaszcza na ich terenie. Wierzę, że rozegramy w Białymstoku dwa dobre mecze. Udanymi występami w tych spotkaniach chcemy przedłużyć swoje szanse gry w europejskich pucharach na obu frontach" - zapewnił Kafarski.

Zajmująca czwarte miejsce w tabeli Lechia jest jedynym zespołem w ekstraklasie, który w rundzie wiosennej w meczach ligowych i Pucharu Polski nie stracił bramki. Spora w tym z pewnością zasługa bramkarza Sebastiana Małkowskiego. 24-letni golkiper dostał nawet w przerwie zimowej powołanie do kadry narodowej.

"Naszą udaną passę zawdzięczamy nie tylko dobrej postawie zawodników z obrony, ale także całego zespołu w grze defensywnej. Przecież w dotychczasowych meczach nasi rywale nie stworzyli sobie zbyt wielu dogodnych sytuacji do zdobycia bramki" - powiedział Małkowski.

Bramkarz Lechii zamierza także w spotkaniach z Jagiellonią i Śląskiem zachować czyste konto. "Sam wyznaczyłem sobie zadanie podtrzymania serii meczów bez straconego gola. Jeśli uda mi się zrealizować ten osobisty plan, na pewno zyska także drużyna. Najdłuższą passę bez wpuszczonej bramki zanotowałem w IV lidze w barwach Wisły Tczew. Pozostawałem wtedy niepokonany w pięciu kolejnych spotkaniach" - przypomniał wychowanek tczewskiego klubu.

Podczas pobytu na Podlasiu gdańszczanie będą zakwaterowani w miejscowości Księżyno niedaleko Białegostoku. Po środowym spotkaniu zostaną tam jeszcze na noc i w czwartek rano wyjadą do Gutowa Małego, gdzie będą przygotowywać się do sobotniego spotkania ze Śląskiem. Lechia przeprowadzi tam dwa treningi i w piątek po obiedzie uda się do Wrocławia. W niedzielę nad ranem biało-zieloni powinni wrócić do domu. W sumie pokonają autokarem blisko 1500 kilometrów.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje