Lech czeka na certyfikat obrońcy

Lech Poznań czeka na potwierdzenie certyfikatu obrońcy Papy Samby Ba, który ostatnio grał w Azerbejdżanie. Sekretarz generalny tej federacji wyjechał z kraju, a nikt poza nim nie jest kompetentny do podpisania odpowiednich papierów.

Klub postara się jednak załatwić formalności do meczu z Zagłębiem Lubin, by zawodnik mógł w nim zagrać.

Reklama

- Wierzę, że w sobotę nie zagramy jak w zeszłym roku kiedy gładko przegraliśmy 0:2, bez walki i zaangażowania. Chciałbym, abyśmy stwarzane sytuacje, które mieliśmy i w meczach z Arką i Polonią, zaczęli w końcu wykorzystywać. Obrona Lubina gra wysoko ustawiona, często na połowie boiska i to dla nas będzie szansa, by wyprowadzić kontratak - powiedział Michniewicz.

- Zagłębie jeszcze nie przegrało w tym sezonie w lidze, dla nas też jest to kluczowy mecz, kto go wygra usadowi się w górnych rejonach tabeli - dodał trener Lecha.

Maciej Borowski, Poznań

Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | certyfikat | Lech Poznań | obrońcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama