Lech bierze napastnika - to już pewne

Tylko godzina gry Artjomsa Rudnevsa w sparingu z Rosenborgiem wystarczyła trenerowi Jackowi Zielińskiemu, by zakomunikować władzom klubu, że chce tego piłkarza.

W poniedziałek na Węgrzech dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk będzie negocjował warunki transferu Łotysza.

Reklama

Rudnevs jest bowiem piłkarzem węgierskiego Zalaegerszegi TE. W ostatnim sezonie zajął drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Lech szuka napastnika, bo musi załatać ogromną dziurę w składzie po sprzedaniu do Borussii Dortmund Roberta Lewandowskiego. Rudnevs może być tym następcą - w sparingu z Rosenborgiem zaprezentował się bardzo korzystnie. Tuż po meczu trener Jacek Zieliński wystawił piłkarzowi pozytywną ocenę, ale nie chciał jeszcze powiedzieć, czy poprosi szefów klubu o ściągnięcie Łotysza. - Siądziemy, porozmawiamy z pozostałymi członkami sztabu trenerskiego, ale reszta będzie się rozgrywać poza nami - mówił Zieliński.

Decyzja prawdopodobnie zapadła jednak wcześniej, bo już w piątek Lech przedstawił propozycję kontraktu menedżerowi piłkarza. Narada trenerów też nie trwała zbyt długo, bo już po kilkunastu minutach w korytarzu pojawił się dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk i zakomunikował: - Zawodnik spodobał się sztabowi trenerskiemu i w najbliższym czasie będziemy negocjować z jego dotychczasowym klubem.

Już w poniedziałek Pogorzelczyk pojedzie do Zalaegerszeg, by uzgadniać warunki pozyskania piłkarza. Rudnevs powinien kosztować około 300-400 tys. euro. Przypomnijmy, że Lech zarobił kilkanaście razy więcej na sprzedaży Lewandowskiego.

Lech powinien się szybko porozumieć z Węgrami, bo gdyby Zalaegerszeg nie chciał sprzedać Rudnevsa, nie wysyłałby go na sparing do Polski.

Łotysz musi jednak wrócić do swojego dotychczasowego klubu, ale jeżeli oferta transferowa Lecha zostanie zaakceptowana, we wtorek lub w środę powinien zjawić się w St. Ulrich am Pillersee na zgrupowaniu mistrzów Polski. Wiadomo też, że w Austrii dołączy do poznaniaków kilku nowych graczy. - Mamy cztery bardzo ciężkie sparingi, zamierzamy więc sporo mieszać w składzie. Tak, by zespół był gotowy na grę 13 lipca w Baku - twierdzi Pogorzelczyk. Pytany o to skąd będą kandydaci do gry w Lechu, odpowiada: - Będziemy na zgrupowaniu w Austrii, a tam najbliżej mają piłkarze z kręgu bałkańskiego.

Lech poleci na zgrupowanie w niedzielę.

Czytaj również:

13 tysięcy na sparingowym meczu Lecha!

Peszkę przekonała żona, zostaje w Lechu

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama