Łazarek: Od szamanów zależy coraz mniej

- Na szczęście dla kur w afrykańskim futbolu coraz więcej zależy od wyszkolenia piłkarzy, a mniej od szamanów. Mam nadzieję, że w sobotę zobaczymy dobry mecz - powiedział na łamach "Życia Warszawy" Wojciech Łazarek. W piątek poznaliśmy pierwszych półfinalistów Pucharu Narodów Afryki. W czołowej czwórce turnieju znalazły się gospodarz imprezy Egipt i Senegal.

Hitem sobotnich ćwierćfinałowych spotkań będzie konfrontacja Wybrzeża Kości Słoniowej i Kamerunu. Mecz reklamowany jest jako starcie Didiera Drogby i Samuela Eto'o. Zdaniem Łazarka, byłego trenera reprezentacji Sudanu, lepszym piłkarzem jest napastnik Barcelony.

Reklama

- To piłkarz wszechstronny. Ma świetną technikę. Jest bardzo szybki. Zanim rywal zdąży mrugnąć, Eto'o jest już cztery metry przed nim. Wiem, co mówię, bo widziałem go na żywo w akcji, kiedy prowadziłem drużynę Sudanu. I przede wszystkim Eto'o jest niesamowicie skuteczny. Piłka wciąż go szuka na boisku, a on umie celnie strzelić - wyjaśnił Łazarek.

- Drogbie brakuje luzu. Wprawdzie jest bardziej zadziorny i agresywniejszy, ale nie potrafi tak płynnie poruszać się po boisku jak Eto'o. To chyba wynika z faktu, że Drogba gra w lidze angielskiej, gdzie dominuje futbol siłowy - dodał szkoleniowiec.

- Jeszcze jest za wcześnie, aby odpowiedzieć na pytanie, czy Kamerun może wygrać Puchar Narodów Afryki. Zespoły afrykańskie mają to do siebie, że ich forma jest zmienna, a piłkarze chimeryczni. Jeżeli pierwsi strzelą gola, mogą wygrać wysoko. Jak stracą, to zwykle się zniechęcają. Często popełniają też błędy indywidualne, a to kosztuje. Bo choć głupota jest prywatna, to skutki - społeczne. Kamerun powinien liczyć się w walce o główne trofeum, ale nie bez szans są także Tunezja (gra w sobotę z Nigerią), Egipt i Senegal - zakończył Łazarek.

Życie Warszawy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Senegal | mecz | Egipt | Wojciech Łazarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje