Lato: Prokuratorzy robią karierę kosztem Piszczka

Prezes PZPN Grzegorz Lato i selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Franciszek Smuda promują przyszłoroczne mistrzostwa Europy w Kanadzie. Na czwartkowej konferencji prasowej w polskim konsulacie w Toronto zapewniali, że turniej będzie sukcesem.

Lato przyznał, że wprawdzie nie będą ukończone autostrady, a kolej nie zostanie zmodernizowana tak, jakby wszyscy sobie tego życzyli, ale za to Polska będzie miała jedne z najpiękniejszych stadionów w Europie.

Reklama

"Cackiem jest Gdańsk, Warszawa, trochę gorzej będzie w Poznaniu" - powiedział Lato. Przekonywał, że wbrew ostrzeżeniom polskich ekspertów energetycznych, nie ma zagrożenia wyłączenia prądu podczas meczów.

Prezes PZPN zaznaczył, że problemem jest zapewnienie bezpieczeństwa na stadionach, strefy kibiców w miastach i przepływ fanów przez granicę polsko-ukraińską. Podkreślił, że w rozstrzygnięcie tej ostatniej kwestii muszą być zaangażowane nie tylko rządy Polski i Ukrainy, ale także Bruksela.

Jak ocenił Smuda, polska reprezentacja powinna awansować do drugiej rundy turnieju, czyli wyjść z grupy. "Zespół został odmłodzony, a w kadrze na Euro 2012 znajdą się mniej więcej ci zawodnicy, którymi obecnie dysponuję" - wyjaśnił.

Zarówno Smuda i Lato uważają, że do reprezentacji "drzwi są ciągle otwarte", choć nie ma już zbyt wiele czasu na szukanie nowych twarzy. Prezes PZPN dodał, że jest obecnie dwóch zagranicznych piłkarzy, którzy złożyli wnioski o polskie obywatelstwo, ale ich nazwisk nie ujawnił.

Smuda zamierza korzystać z zamieszanego w aferę korupcyjną Łukasza Piszczka, bo "to jeden z najlepszych polskich piłkarzy, a jego problemy pojawiły się, gdy był bardzo młodym graczem i nie można mu zniszczyć całej kariery". Zdaniem Laty, prokuratorzy zajmujący się sprawą Piszczka "robią sobie karierę".

W konferencji uczestniczył dyrektor generalny Centrum Informacyjnego Ukraina 2012 Jurij Pilczewski. Zapewnił, że ukraińskie stadiony będą gotowe na czas, gdyż "pracuje przy nich na trzy zmiany tysiące osób", a pracownicy służb takich, jak straż graniczna uczą się obecnie angielskiego, by sprawnie obsługiwać uczestników mistrzostw, kibiców i turystów.

Polscy i ukraińscy goście przebywają w Kanadzie na zaproszenie organizacji polonijnych. Biorą udział w kilku polonijnych imprezach piłkarskich, jak treningi młodzieży czy mecze oldbojów.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje