Lato: Obwinianie PZPN to nadużycie

Obwinianie centrali za wszystko, co złe w polskim futbolu, to jawne nadużycie - uważa prezes Grzegorz Lato, który jako pierwszy zabrał głos podczas walnego zgromadzenia PZPN w Warszawie.

- Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. I mi się one zdarzały. Jednak obwinianie centrali za wszystko, co złe w polskim futbolu, to jawne nadużycie - powiedział Lato.

Reklama

Prezes PZPN przyznał m.in., że zabrakło mu odwagi, by wcześniej zwolnić Leo Beenhakkera z funkcji trenera reprezentacji. - Za późno zauważyłem, że dobra relacja między Beenhakkerem a piłkarzami wypaliła się. Mam przy tym nadzieję, że nowy selekcjoner - Franciszek Smuda, którego popiera większość społeczeństwa i kibiców, może liczyć na przychylność w ocenie swojej pracy - dodał.

Lato zaapelował, by nie stwarzać atmosfery, że "wszyscy na tej sali są zarażeni wirusem korupcji czy złej woli". Tym stwierdzeniem rozpoczął część przemówienia poświęconą mediom. Zarzucił im nagonkę na PZPN, skupianie się na tropnieniu afer, tendencyjne informowanie o działaniach władz, m.in. poprzez pomijanie sukcesów związku.

- Kilka długoterminowych umów, które ostatnio podpisaliśmy, zapewni związkowi stabilizację finansową na długie lata. To jedno z osiągnięć obecnych władz związku - zaznaczył Lato.

Jak dodał, PZPN jeszcze więcej wysiłku włoży w systematyczne podnoszenie poziomu szkolenia trenerów i młodzieży. - Wielu młodych szkoleniowiców wyjedzie w najbliższym czasie na staże w klubach i federacjach zagranicznych, a zdobytą tam wiedzę spożytkuje w kraju - wyjaśnił.

Na zakończenie zaapelował do wszystkich, którym zależy na rozwoju polskiego futbolu, o wspólną pracę w tym kierunku. - Tylko zgoda buduje - podsumował Grzegorz Lato.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: jawne | nadużycie | obwinianie | Grzegorz Lato | lato | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje