Larsson nie wróci na Camp Nou

Poważne kontuzje Samuela Eto'o oraz ostatnio Lionela Messi wywołały w Katalonii szereg spekulacji dotyczących ewentualnego powrotu na Camp Nou Henrika Larssona.

FC Barcelona potrzebuje uzupełnić swoją kadrę, ale na łamach "Helsingborg Dagblad" szwedzki napastnik jasno jednak podkreślił, że nie bierze pod uwagę ponownej gry w ekipie "blaugrana".

Reklama

"Nie zamykam drzwi przed żadnymi możliwościami, ale w tym przypadku nie było niczego, żeby zamknąć te drzwi. FC Barcelona jest tak profesjonalnym klubem, że jako pierwsza zwróciłaby by się do Helsingborga, ale nie było żadnych rozmów zarówno z moją drużyną, jak i z moim agentem. Z tego powodu nie ma też co ogłaszać" - sprecyzował sytuację popularny "Henka", który również domyśla się skąd się wzięły pogłoski o jego powrocie do Barcelony.

"Rozmawiałem na antenie hiszpańskiego radia o Barcelonie, później poruszyliśmy problem kontuzji w zespole i prowadzący zapytał czy chciałbym wrócić. Odpowiedziałem jednak szybko, że czuję się bardzo dobrze w Helsingborgu, ale w futbolu nigdy nie można wiedzieć, co się może zdarzyć" - ujawnił Henrik Larsson, który niedawno przedłużył o kolejny rok umowę z Helsingborgiem.

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | FC Barcelona | Camp Nou

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama