Kuźba w Wiśle za darmo?

Istnieje szansa, że napastnik "Białej Gwiazdy" Marcin Kuźba pozostanie w Krakowie, a klub z ulicy Reymonta nie będzie musiał za niego płacić ani złotówki - poinformował "Przegląd Sportowy".

Sytuacja zawodnika jest jednak skomplikowana. W czasie gdy Kuźba grał w Lausanne Sports głównym sponsorem tego klubu był Waldemar Kita. Polak nie był jednak w stanie długo finansować zespołu, który stracił licencję i został zdegradowany. Kita, aby odzyskać cześć pieniędzy zainwestowanych w klub, otrzymał prawa do transferów kilku zawodników, m.in. Kuźby.

Reklama

Obecnie Lausanne Sports, z którego formalnie wypożyczony jest Kuźba, ma wciąż kłopoty finansowe. - Z tego co wiem Lausanne Sports może niedługo zbankrutować - powiedział Kuźba. - Klub nie otrzyma licencji nawet na grę w II lidze, a wszyscy zawodnicy - w tym także i ja - związani z tym klubem kontraktami będą wolni.

Piłkarz chciałby jednak, by Wisła dogadała się z Kitą (- On pomagał mi w trudnych sytuacjach - stwierdził piłkarz) i w tym samym kierunku zdaje się zmierzać klub. Prowadzący w imieniu Wisły negocjacje z menedżerem trener Henryk Kasperczak wyjaśnił "PS", uśmiechając się: - Na razie padają propozycje, jak Lausanne zbankrutuje, to nie będziemy płacić, a jak nie zbankrutuje to zapłacimy.

Kita twierdzi, że Kuźba jest wart nawet 2,5 miliona euro i ogłasza, iż jest wielu chętnych na korzystanie z usług napastnika.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: płacić | klub | Wisła | Marcin Kuźba

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje