Kuszczak: Skomplikowaliśmy sobie życie

- Po meczu podszedł do mnie jeden z trenerów Manchesteru. Poklepał mnie po plecach i powiedział: Good game (dobry mecz), Tom. Czytałem w Internecie, że Alex Ferguson rozgląda się za młodym zdolnym bramkarzem z Polski. Może to ja - powiedział na łamach "Super Expressu" bramkarz West Bromwich Albion Tomasz Kuszczak.

"Czerwone Diabły" okazały się za mocne dla zespołu, którego barw broni Kuszczak. "Drozdy" przegrały 1:2.

Reklama

- Mieliśmy im zrobić kocioł, a nie wyszedł nawet kociołek. Manchester to klasowy zespół. Dwie akcje, dwie bramki i było po sprawie - stwierdził Polak.

Kuszczaka dwukrotnie pokonała Luis Saha. - Nie można mnie winić. W pierwszym przypadku Francuz idealnie wyskoczył do główki. Może gdybym był batmanem lub miał dynamit w nogach, to kto wie. Mamy świadomość, że przegrywając z Manchesterem, skomplikowaliśmy sobie życie w ligowej tabeli. Czujemy na plecach oddech Portsmouth. Gonią nas, wygrali na wyjeździe z West Ham. Szok - tłumaczył Kuszczak.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kuszczak | Życie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje