Kuszczak nie zatrzymał "Czerwonych Diabłów"

Piłkarze Arsenalu Londyn nie mieli większych problemów z pokonaniem na Highbury Charltonu 3:0 (2:0) w meczu 30. kolejki Premiership.

Podopieczni Arsene'a Wengera od pierwszego gwizdka sędziego uzyskali wyraźną przewagę. Pierwszą okazję do zdobycia gola "Kanonierzy" mieli już w 3. minucie, ale strzał Emmanuela Adebayora obronił Thomas Myhre. Bramkarz Charltonu jednak w 13. minucie nie był w stanie zapobiec utracie bramki. Robert Pires wykorzystał podanie Thierry'ego Henry i skierował piłkę do siatki. Swoją przewagę gospodarze udokumentowali jeszcze jednym golem zdobytym w pierwszej części meczu. W 32. minucie Myhre pokonał Adebayor.

Reklama

Tuż po zmieni stron do siatki Charltonu trafił jeszcze Aleksander Hleb, czym zupełnie odebrał ochotę do gry gościom. Zadowoleni z wysokiego prowadzenia gospodarze nie forsowali już tempa i kibice na Highbury więcej goli już nie zobaczyli.

Tomasz Kuszczak nie uchronił West Bromwich Albion przed porażką z Manchesterem United 1:2 (0:1). Sposób na polskiego bramkarza dwukrotnie znalazł Luis Saha. W obu przypadkach Kuszczak miał niewiele do powiedzenia przy straconych golach. W 16. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Ryan Giggs, a pozostawiony bez opieki Saha strzałem głową dał prowadzenie "Czerwonym Diabłom". W 64. minucie Saha wykorzystał podanie Cristiano Ronaldo i w sytuacji sam na sam pokonał Kuszczaka. Rozmiary porażki zmniejszył Nathan Ellington w 78. minucie.

Zobacz wyniki zakończonych spotkań 30. kolejki Premiership

Dowiedz się więcej na temat: szatan | kolejka | Premiership | kuszczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje