Kuszczak: Lubię grać przeciwko mocnym rywalom

Tomasz Kuszczak rozegrał znakomite w barwach West Bromwich Albion przeciwko FC Liverpool. Polski bramkarz nie zapobiegł jednak porażce WBA. Po bramce Petera Cruocha "The Reds" wygrali 1:0.

- Szkoda, że nie zdobyliśmy chociaż punktu, ale o to nie mam do siebie pretensji - powiedział Kuszczak w "Życiu Warszawy".

Reklama

- Przy strzale Petera Croucha, po którym straciliśmy jedynego gola, nie miałem szans. Zaprezentowałem się naprawdę nieźle, miałem mnóstwo dobrych interwencji i cieszę się, że zostało to dostrzeżone. Zwłaszcza pochwały od trenerów obu drużyn traktuję jak miłe wyróżnienie - stwierdził Kuszczak.

- Lubię grać przeciw mocnym rywalom, chociaż każdy mecz traktuję tak samo poważnie, Inna sprawa, że gdy gramy z najlepszymi zespołami, mam więcej pracy, co zresztą mi odpowiada. Poza tym dobra gra w takim meczu zostaje w pamięci na dłużej - wyznał polski bramkarz.

Dzięki dobrym występom rosną szansę Kuszczaka na wyjazd na mundial. Tym bardziej, że Jerzego Dudka znów zabrakło w kadrze Liverpoolu.

- Grałem w reprezentacji i chcę do niej wrócić. Trener Paweł Janas powoływał mnie nawet, gdy miałem problemy z miejscem w składzie, więc chyba mam u niego jakiś kredyt zaufania. Teraz, gdy regularnie występuję w lidze, będę chciał o sobie przypomnieć - podkreślił Kuszczak.

INTERIA.PL/Życie Warszawy
Dowiedz się więcej na temat: bramkarz | kuszczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama