Kubicki wraca na Łazienkowską

We wtorek i środę odbędą się pierwsze mecze ćwierćfinałowe piłkarskiego Remes Pucharu Polski. Broniący trofeum Groclin Grodzisk Wlkp. zmierzy się z Ruchem Chorzów.

W rywalizacji o Puchar Polski pozostało osiem zespołów. Trzy z nich to drugoligowcy: Lechia Gdańsk, Arka Gdynia i Polonia Warszawa.

Reklama

Lechia zmierzy się w środę w Warszawie z Legią. Oba kluby łączy osoba obecnego szkoleniowca gdańszczan Dariusza Kubickiego, który przez większą część kariery piłkarskiej był związany z Legią, a później pracował w niej jako trener.

Obie drużyny zajmują w swoich ligach drugie pozycje. Legia wciąż walczy o wicemistrzostwo Polski, a celem numer jeden Lechii jest awans do ekstraklasy.

"Zaczyna się piłkarski maraton - powiedział trener Legii Jan Urban. - Od początku kwietnia do połowy maja będziemy grać co trzy dni. To wymaga umiejętnego gospodarowania siłami zawodników. Tym bardziej, że mamy o co walczyć na trzech frontach - w lidze, Pucharze Polski i Pucharze Ekstraklasy".

"Dla nas priorytetem jest liga, ale to nie oznacza, że oddamy Legii miejsce w półfinale PP za darmo i bez walki - powiedział trener Lechii Dariusz Kubicki. - Na pewno w porównaniu ze składem na mecze ligowe będzie kilka zmian, ale nie mam tak szerokiej kadry, by móc dowolnie eksperymentować. Poza tym jestem bardzo ciekaw jak mój zespół zaprezentuje się na tle jednej z czołowych polskich drużyn".

Jego zdaniem, motywacji nie zabraknie też legionistom. "Nie mamy chyba co liczyć na taryfę ulgową. Legia straciła już praktycznie szanse na mistrzostwo kraju, więc sądzę, że skupi się na walce o Puchar Polski" - dodał Kubicki, podkreślając że jak zwykle z wielką przyjemnością zamelduje się na stadionie przy ul. Łazienkowskiej.

"Do Legii zawsze będę miał ogromny sentyment" - przyznał.

Podobnie jak Legia we wszystkich rozgrywkach uczestniczy również krakowska Wisła. Jedno trofeum podopieczni trenera Macieja Skorży mają już niemal zapewnione - w lidze, siedem kolejek przed zakończeniem sezonu, wyprzedzają Legię o 12 pkt.

Rywalem ekipy "Białej Gwiazdy" w ćwierćfinale Pucharu Polski będzie drugoligowa Arka Gdynia. Gdynianie wiosną spisują się słabo, m.in. przegrali dwa ostatnie spotkania i spadli na szóste miejsce w tabeli.

Do konfrontacji zespołu z ekstraklasy z drugoligowcem dojdzie również w Lubinie, gdzie Zagłębie podejmie Polonię Warszawa.

Jedyną parę pierwszoligowców tworzą broniący trofeum Groclin Grodzisk Wlkp. i Ruch Chorzów. We wtorek obie jedenastki spotkają się po raz piąty w tym sezonie. Wcześniej rywalizowały już po dwa razy w lidze i Pucharze Ekstraklasy. Bilans jest remisowy - po dwa zwycięstwa każdej z drużyn.

"Dziś Ruch jest zupełnie inną drużyną niż ta, z którą graliśmy jesienią. Doszło wielu nowych, ciekawych zawodników, jak Pilarz, Grodzicki, Nowacki, Straka czy Brzyski. Dlatego spodziewam się trudnych spotkań, a o awansie może zadecydować jedna bramka" - stwierdził trener Groclinu Jacek Zieliński.

Szkoleniowiec grodziskiego zespołu bardzo poważnie traktuje rozgrywki Pucharu Polski. Przeciwko Ruchowi wystawi swoich najlepszych zawodników, łącznie z Piotrem Świerczewskim i Radosławem Majewskim, którzy w ostatnim meczu ligowym pauzowali z powodu żółtych kartek.

"Jako obrońcy pucharu jesteśmy wręcz zobligowani do poważnego traktowania tych rozgrywek. Cieszę się, że Majewski i Świerczewski wracają do składu. Mieli trochę czasu na odpoczynek i liczę, że wniosą wiele dobrego do gry zespołu" - dodał Zieliński.

Rewanże odbędą się 8 i 9 kwietnia.

Program pierwszych meczów ćwierćfinałowych PP:

1 kwietnia, wtorek

Groclin Grodzisk Wlkp. - Ruch Chorzów (godz. 18.00)

Arka Gdynia - Wisła Kraków (18.15)

2 kwietnia, środa

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk (18.15)

Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa (19.00)

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | arka | Puchar | Arka Gdynia | Gdynia | Puchar Polski | mecze | Grodzisk | Groclin | Chorzów | Legia Warszawa | Warszawa | wraca

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje