Krzynówek: Znów jestem poobijany

Jacek Krzynówek jest obecnie najlepszym polskim piłkarzem. Reprezentant Polski znakomicie gra w kadrze i zbiera pochwały za występy w Bayerze Leverkusen w Bundeslidze i Lidze Mistrzów.

Rywale, aby powstrzymać Krzynówka coraz częściej uciekają się do fauli. - Stałem się ofiarą ataków - przyznał pomocnik na łamach "Przeglądu Sportowego".

Reklama

- Dawniej nie miałem takich problemów. Byłem piłkarzem anonimowym. Od pewnego czasu rywale poświęcają mi więcej uwagi. No i sięgają po różne metody walki. Po ostatnim meczu ligowym znowu jestem poobijany - tłumaczy Krzynówek.

Mimo, że spotkanie z Francją ma charakter towarzyski, Krzynówek zapewnia, że każdy mecz biało-czerwonych traktuje równie poważnie.

- Nigdy nie mam problemów z mobilizacją, jeżeli chodzi o mecze reprezentacji Polski. Niezależnie od rywala. Naprawdę. W tym sensie środowy mecz nie różni się dla mnie od żadnego innego spotkania, w którym występuję z orzełkiem na piersi. Nie jest też najważniejszy. Wszystkie są równie ważne - stwierdził piłkarz.

Polscy piłkarze rozegrali cztery mecze w eliminacjach mistrzostw świata. W trzech z nich Krzynówek trafiał do siatki przeciwników. Czy na Stade de France też wpisze się na listę strzelców?

- Nie będę obiecywał bramki, choć ostatnio w kadrze trafiam do siatki dość często. Byłoby to wspaniałe zwieńczenie jesieni, ale... nic więcej nie mogę powiedzieć - dodał.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama