Krzynówek: Mieliśmy przeczucie

W 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów dojdzie do konfrontacji FC Liverpool Jerzego Dudka z Bayerem Leverkusen Jacka Krzynówka.

- To, że trafiliśmy na Liverpool specjalnie mnie nie zdziwiło i bardziej ucieszyło niż zmartwiło - ocenił losowanie Krzynówek w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

- Jeszcze nigdy w życiu nie grałem w Anglii, więc z niecierpliwością czekam na moment, kiedy wystąpię na Anfield Road - powiedział pomocnik "Aptekarzy".

Krzynówek podchodzi z szacunkiem do rywala, ale uważa, że jest duża szansa na awans do ćwierćfinału.

- W tym gronie nie ma słabych drużyn. Na pewno taką nie jest Liverpool. To będzie ciężki przeciwnik, ale w meczu z nim nie stoimy na straconej pozycji. Jest parę bardzo silnych drużyn, ale nikt źle grający się tu nie przedostał - stwierdził reprezentant Polski.

- Mieliśmy z Jurkiem Dudkiem takie przeczucie, że trafimy właśnie na siebie. Rozmawialiśmy przez telefon w czwartek wieczorem i śmialiśmy się, że pewnie zagramy przeciwko sobie. Po losowaniu okazało się, że mieliśmy rację. Z niecierpliwością czekamy na nasze spotkanie na boisku. Zawsze życzę Jurkowi szczęścia, ale tym razem na pewno nie będę mu kibicował - dodał Krzynówek.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje