Krzynówek: Gramy pechowo

Jacek Krzynówek sprawiał wiele kłopotów piłkarzom Realu Madryt na Santiago Bernabeu. Pomocnikowi Bayeru, mimo kilku okazji, nie udało się pokonać Ikera Casillasa, jak to miało miejsce w Leverkusen.

"Królewscy" spisują się poniżej oczekiwań swoich kibiców. Porażka 0:3 z odwiecznym rywalem FC Barcelona w Primiera Division, a we wtorek remis 1:1 z "Aptekarzami" w Lidze Mistrzów. Fani Real mogli być zadowoleni z postawy swoich piłkarzy jedynie w drugiej połowie, kiedy gospodarze uzyskali przewagę.

Reklama

- Przed takimi gwiazdami jak Zidane i Figo - czapki z głów. Wciąż są wielcy. Bez nich Real "popłynąłby" z nami w Madrycie - powiedział Krzynówek na łamach "Faktu".

Po spotkaniu na Santiaga Bernabeu reprezentant Polski wymienił się koszulkami z Michaelem Owenem, który całe zawody oglądał z ławki rezerwowych.

- Owen to reprezentant Anglii. Po meczu naszej kadry z Anglikami chciałbym dostać jego koszulkę reprezentacyjną - stwierdził Krzynówek.

Podobnie jak w reprezentacji Polski, Krzynówek często zmienia swoje ustawienie na boisku.

- To jest skuteczne. W systemie 3-4-3 zmieniam się z Andrijem Woroninem. Tak jak w kadrze z Kamilem Kosowskim - podkreślił.

- Zwycięstwo nad Realem nam się należało. Tak jak w poprzedniej kolejce z Romą. Na wyjazdach gramy jednak bardzo pechowo - podsumował Krzynówek.

INTERIA.PL/Fakt
Dowiedz się więcej na temat: krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje