Krzynówek: Grałem na blokadzie, a w zasadzie dwóch

- Grałem na blokadzie, a w zasadzie dwóch. Plecy bolały mniej niż kostka, a ogólny stan zdrowia oceniam jako średni - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Jacek Krzynówek, który rozegrał cały mecz w barwach VfL Wolfsburg przeciwko Arminii Bielefeld (0:0).

Krzynówek z powodu kontuzji nie mógł zagrać przeciwko Belgii w meczu eliminacji ME. Jego sobotni występ wywołał sporo kontrowersji, jednak pomocnik VfL Wolfsburg dziwi się posądzeniom, że klub traktuje poważniej od reprezentacji Polski.

Reklama

- Po prostu lekarze w Wolfsburgu przez kilka dni nade mną popracowali i poczułem się na tyle lepiej, że mogłem zagrać z dużym znieczuleniem - tłumaczył Krzynówek.

- Wolfsburg chciał zdobyć punkt i udało mu się, bo nie potrafiliśmy przełamać jego defensywy składającej się w niektórych momentach z jedenastu zawodników - stwierdził napastnik Arminii Artur Wichniarek.

Wichniarek w 81. minucie mógł przesądzić o losach meczu, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Wolfsburga.

- Dobrze, że Wichniar nie strzelił gola, bo pewnie byśmy nie zdążyli wyrównać - podkreślił Krzynówek.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wolfsburg | krzynówek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje