Kryzys Liverpoolu, znów błąd Dudka

Na Anfield Road w szlagierowym spotkaniu 16. kolejki angielskiej Premiership FC Liverpool przegrał z Manchesterem United 1:2. Bohaterem spotkania był autor dwóch bramek dla "Czerwonych Diabłów" 23 letni Urugwajczyk Diego Forlan.

Przy jego pierwszej bramce niestety spory udział miał Jerzy Dudek, który znów popełnił katastrofalny błąd.

Reklama

Przez ponad godzinę na Anfield Road wiało nudą, gdyż obie drużyny bardziej były nastawione na to by nie stracić bramki, a nie ją strzelić. Nadeszła jednak feralna 64 minuta meczu. W niegroźnej sytuacji Carragher zgrał piłkę lekko głową do Jerzego Dudka, który w sobie tylko wiadomy sposób wypuścił ją z rąk. Futbolówka znalazła się za plecami polskiego golkipera "The Reds", a tam stał już Diego Forlan, który spokojnie umieścił ją w pustej bramce.

Podopieczni Gerarda Houlier jakby zdekoncentrowani tą sytuacją zapomnieli przez chwilę o obronie, co skrzętnie wykorzystali piłkarze MU. Po trójkowej akcji Scholes-Giggs-Forlan ten ostatni silnym strzałem w krótki róg po raz drugi w tym spotkaniu zaskoczył Dudka.

Liverpool probował odrobić straty, ale "The Reds" stać było jedynie na honorowe trafienie. W 82 minucie w zamieszaniu podbramkowym gola zdobył Fin Sami Hyypia. Dwie minuty później jeszcze znakomity strzał Hamanna fantastycznie obronił Barthez, ale to już niczego nie zmieniło. Manchester United w tej "świętej wojnie" po raz 49 pokonał Liverpool (42 remisy i 48 zwycięstw Liverpoolu). Podopieczni Gerarda Houliera przechodzą wyraźny kryzys, bowiem w czterech ostatnich ligowych spotkaniach zdobyli tylko jeden punkt.

Zobacz wyniki 16. kolejki Premiership

Dowiedz się więcej na temat: united | kolejka | Premiership | Diego Forlan | Anfield Road | kryzys | błąd | Dariusz Dudka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje