"Kryszał" chwali "Pasy"

Paweł Kryszałowicz, kapitan Amiki Wronki, był jedynym nominalnym napastnikiem, wystawionym przez Macieja Skorżę na sobotni mecz z Cracovią. "Kryszał" co prawda gola nie strzelił, ale jego drużyna wygrała 1:0.

- W tym spotkaniu rządził przypadek. Murawa nie była w najlepszym stanie, co warunkowało sytuację na boisku - stwierdził Kryszałowicz.

Reklama

- Dla nas ten pojedynek był bardzo ważny. Dzięki temu zwycięstwu odskoczyliśmy od Cracovii na sześć punktów - dodał napastnik Amiki.

Reprezentant Polski, mimo porażki, był pod wrażeniem postawy "Pasów". - Cieszę się, że taki klub jak Cracovia znowu gra w pierwszej lidze. To jest przecież historia polskiej piłki, od niej praktycznie wszystko się zaczęło. Poza tym ten zespół, jak niewielu beniaminków w ostatnich latach, zaraz po awansie chce grać o wysokie cele. I jeżeli tak dalej będzie prowadzony, to w krótkim czasie może mu się to udać - powiedział "Kryszał".

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | pasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje