-
-
Poniedziałek, 6 lutego (15:23)
"Królewska" prędkość pogłębia frustrację Barcelony
Tak jak dla Realu Madryt poprzednie trzy sezony były niekończącą się depresją, tak teraz w frustracji pogrąża się Barcelona. Jak gonić rywala, który z 51 punktów zdobywa 48?
Niezwykły zmysł teatralny zademonstrował w sobotę także Pepe. Obrońca Realu Madryt zatrzymał ręką strzał gracza Getafe, po czym padł na ziemię łapiąc się za twarz. Królewski zespół bezdyskusyjnie panował jednak na Coliseum Alfonso Perez, jedynym stadionie, gdzie w tym sezonie "poległa" Barcelona. Real zasłużenie wygrał 1-0 po główce Sergio Ramosa, a Jose Mourinho mógł powiedzieć, że w takich meczach zdobywa się tytuł.
Trener i gracze Realu czują, że przełom jest blisko, 7 pkt przewagi nad Barceloną zapewnia im komfort. Klub z Katalonii, który przez trzy lata utrzymywał rywala z Madrytu w głębokiej depresji, teraz sam się w niej pogrąża. Do końca sezonu zostało, co prawda aż 17 meczów, ale w poprzednich 17 Real stracił zaledwie trzy punkty. Jak gonić przeciwnika pędzącego z tak niesamowitą prędkością?
Królewscy mają dziś 55 pkt i 71 goli, jeśli nie zdejmą nogi z gazu pobiją wszystkie historyczne rekordy Primera Division (99 pkt i 107 bramek). Katalończykom pozostanie, jako nagroda pocieszenia szansa na zwycięstwo w Gran Derbi na Camp Nou.
Nie ma w wielkich ligach Europy drużyny skuteczniejszej w meczach wyjazdowych niż team Jose Mourinho. W 11 spotkaniach poza Santiago Bernabeu Real stracił zaledwie 5 pkt - ostatnie we wrześniu. Do tego można dodać trzy wyjazdowe triumfy w Champions League i dwa w Pucharze Króla plus remis na Camp Nou. W sumie jest to aż 17 spotkań poza domem i tylko 7 oddanych punktów.
Wszystko to jeszcze raz pokazuje, jaka przepaść dzieli dziś Real i Barcę od pozostałych rywali z Primera Division. Gdyby wzorem meczu Chelsea - Manchester zderzyć drugą i czwartą drużynę ligi hiszpańskiej byłoby to starcie Barcelony z Levante. Bogacza i biedaka dzieli 16 pkt w tabeli, gdyby te same 16 pkt odjąć Levante, znalazłoby się na przedostatnim miejscu tuż przed Saragossą! Dysproporcje w Primera Division wciąż się pogłębiają - to absolutna fikcja, że o tytule myśli jeszcze ktoś poza parą kolosów.
Oczywiście jako kontrargumentu można użyć meczu Barcelony z Sociedad, zakończonego na Camp Nou wynikiem 2-1. Tyle, że Pep Guardiola nie wystawił do gry sześciu graczy uznawanych za kluczowych (Xavi, Iniesta, Pique, Alexis, Villa, Pedro), a dwaj kolejni Busquets i Abidal weszli tylko na końcówkę. W pomocy i ataku rządzili chłopcy z "La Masii" (Thiago, Jonathan Dos Santos, Cuenca, Tello), z których nie wszyscy mają jeszcze wąsy.
Odkryciem była postawa Cristiana Tello, 19-latek w drugim meczu ligowym (pierwszym w podstawowym składzie) zdobył gola i wypadł tak, że Guardiola nazwał go "pociskiem". Jeszcze niedawno jego gra u boku Leo Messiego wydawała się nieprawdopodobna, Espanyol chciał go zatrzymać w pierwszej drużynie, osobiście przekonywał go Mauricio Pochettino. Tello wyjaśnił jednak, że ma ranę w sercu po opuszczeniu "La Masii" i chcąc ją zagoić musi spróbować podboju Camp Nou. Do Barcy trafił w wieku 10 lat, kiedy klub z Katalonii ufundował mu szkolne stypendium w wysokości 3 tysięcy peset na miesiąc. Dziś, w obliczu plagi urazów w drużynie, Guardiola może patrzeć na zespół rezerw. Na Real na razie nie ma co patrzeć. Jest frustrująco daleko.
Dyskutuj o artykule z Darkiem Wołowskim
Wyniki, terminarz i tabela Primera Division
Real od rana do nocy! Bądź na bieżąco i zaprenumeruj wszystkie informacje na jego temat!
Barca na okrągło! 24 h na dobę! Nie przegap żadnego newsa! Zaprenumeruj informacje na jej temat!
Artykuł pochodzi z kategorii: Piłka nożna
Zobacz również
-
Piłkarze Realu Madryt okazali się lepsi od reprezentacji Kuwejtu 2-0 w rozegranym w środę w stolicy tego kraju meczu towarzyskim. Bramki dla mistrza Hiszpanii zdobyli Angel di Maria i Cristiano... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Piłkarze Realu Madryt okazali się lepsi od... więcej
-
W pierwszym meczu finału play off o mistrzostwo Rosji... więcej
-
Piłkarze Fenerbahce Stambuł sięgnęli w środę po... więcej
-
Piłkarki ręczne Vistalu Łączpol Gdyni po raz pierwszy... więcej
-
Urszula Radwańska, po wygranej z Czeszką Kristyną... więcej
-
Hertha Berlin złożyła w Niemieckiej Federacji... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Kobieta2
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
Sport
-
Sport
-
Rozrywka
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (73)
Dodaj komentarz~lol -
Zgłoś do usunięcia Link
panie Wołowski to że Katalońskie media toczą pianę nie znaczy że piłkarze także. Po pierwsze nie można zawsze wygrywać po drugie nie można utrzymywać takiej skuteczności jak Real przez cały sezon - w szczególności że ostatnie mecze w ich wykonaniu jakoś nie przekonują. Po trzecie ciekawe jak grałby Real gdyby ciągle brakowało mu zawodników przypomnę 6 graczy z podstawowego składu Barcelony leczy kontuzje dwóch z nich będzie pauzować jeszcze przez min. miesiąc. Po piąte i po ostatnie skończ pan pisać takie brednie bo czytać się tego nie da. Jest pan przesadnie zafascynowany Barceloną i powtarza w swoich artykułach, felietonach brednie jakie wypływają z ust jednosezonowców i ludzi oglądających piłkę nożną tylko przez szklane okna w swoich domach.
~hi hi hi -
Zgłoś do usunięcia Link
Co halowcy, dobry pan Dareczek, prawda?
~samuel -
Zgłoś do usunięcia Link
Was czas przemija,katalońskie sługusy.Paczka zaraz się rozsypie.Puyol się kończy.Tak jest w futbolu.Zwłaszcza tu w futbolu nic nie trwa wiecznie.Więc nie ma co szczekać,tylko się modlić powinniście że wam jakiś tytuł jeszcze się trafi.Bo jak Real ruszy to długo długo będziecie się ślinić za jakimkolwiek chociażby pogniecionym pucharem.HALA!
~higa -
Zgłoś do usunięcia Link
Sędziowie pomagają realowi wygrywać co widać jak na tacy. Na szczęście Barcelona jest od nich lepsza co pokazały mecze między nimi.
~pawel -
Zgłoś do usunięcia Link
HALA MADRID! Wołowski kto będzie pamiętał o ręce Pepe z Getafe.Liczy się MISTRZOSTWO ,a to zdobędzie Real.Poza tym sędziowie często nie odgwizdują takich zagrań.Piłkarze Barcelony nie raz dali lepszy teatr niż Pepe z Getafe.PEPE BOHATER!!!
~MQUC -
Zgłoś do usunięcia Link
Który to mecz srealowcy ukradli trzeci czy czwarty? Z tymi, które sędziowie ukradli Barcy będzie już z siedem. Te punkty przewagi jak widać nie wzięły się z niczego. A i podkładanie się putanyolu czy getafe lub patetico? Widać że w tym roku założyli spółdzielnię przeciw MQUC.
~Jam -
Zgłoś do usunięcia Link
w Hiszpani ważniejsze od mistrzostwa jest wygrać Grand Derbi, kiedyś real grał piękny football a teraz Mourinho to niszczy, niszczy hiszpańską ligę nie wraca do anglii lub włoch
~elo -
Zgłoś do usunięcia Link
jak czytam to co ten mądry "nibydziennikarz" pisze to takjakbym słuchał mojego 4 letniego syna!!czemu on nie widzi jak gra jego wspaniała Barcelona, ten nieogolony lessi(pasuje doskonale) i ten teatrzyna Pepe(Alves).Człowieku ogarnij się jest tyle pracy na produkcji że zawsze możesz wrócić tam gdzie twoje miejsce!!!!Słabeusz zawsze będzie się bronił!!!!
~adas -
Zgłoś do usunięcia Link
Depresja Barcelony?? HAHAHA:D Barcie nie zależy ,są ME to się nie przeciążają, Było wiadomo że Real zdobędzie mistrza. Barca wygra z Realem w lidze ,ale to nic nie zmieni, ale zdobędzie Puchar ligi , i wszyscy będą szczęśliwi:)
~Espana -
Zgłoś do usunięcia Link
Pepe trzymał się za brzuch a nie za twarz. Ogladajcie mecze przed opisywaniem ich. A brak karnego dla Getafe wyrównał brak karnego za faul Caty na Ronaldo. A i tak Real wyszedł z tego pojedynku pokrzywdzony przez sędziego, który nie ukarał czerwoną kartką Miguela Torresa za faul na Ozila, który był już sam na sam z Moyą (bramkarzem Getafe). A co do symulacji to barcelona jest nie do pobicia. Z resztą w graniu rękami ostatnio też. 2 ręce w dodatku w polu karnym w 1/4 finału Copa del Rey (busquets i abidal) oczywiście nie odgwizdane, no i ręka pinto, który wyszedł w meczu z Valencią z pola karnego i zatrzymał ręką 100% okazje Soldado, bez kary dla bramkarza barcelony.