Kręcił dzięki wsparciu PZPN?

W "nową" sprawę korupcji w piłce nożnej prawdopodobnie są zamieszane osoby ze ścisłego kierownictwa Polskiego Związku Piłki Nożnej - pisze "Nasz Dziennik".

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało wczoraj trenera Polonii Warszawa i wielokrotnego reprezentanta polskiej reprezentacji narodowej Dariusza Wdowczyka. Selekcjoner podejrzewany jest o udział w "czynnej korupcji", a przestępcza działalność Wdowczyka, według nieoficjalnych informacji, ma związek z jego pracą na stanowisku trenera Kolportera Korony Kielce w latach 2002-2004.

Reklama

Dziś, jak wynika z ustaleń prokuratury i CBA, przynajmniej część swoich sukcesów Wdowczyk osiągnął dzięki korupcji, a także korupcyjnym powiązaniom mogącym sięgać osób pełniących istotne stanowiska właśnie w Polskim Związku Piłki Nożnej.

Zdaniem naszych informatorów - pisze "Nasz Dziennik" - nowe śledztwo, jakie przed pół rokiem zostało wszczęte w tej sprawie, tym różni się od prowadzonego już przez wrocławską prokuraturę, że o ile to pierwsze dotyczy przede wszystkim sędziów piłkarskich, o tyle w kolejnym dochodzeniu w kręgu zainteresowania prokuratury pojawiają się sami działacze piłkarscy, w tym osoby związane z kierownictwem PZPN.

Nieoficjalnie również mówi się, że sam Wdowczyk mógł "ustawiać" mecze drużyn, którymi kierował - według niepotwierdzonych informacji chodzi o Kolportera Koronę Kielce właśnie dzięki "mocnym plecom" w PZPN.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: dziennik | Nasz Dziennik | PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje