Kołtoń: Psychiatra? Za żadne skarby!

Można zatrudniać Andrzeja Lesiaka. Można też fachowca - takiego jak Orest Lenczyk. Lesiak przyszedł do Polski i zaczął głosić, jakim to nie jest specjalistą. Na dzień dobry przegrał cztery mecze z rzędu. I dalej się mądrzy...

Lesiak - zaczerpnąłem tę wypowiedź z oficjalnej strony klubowej Zagłębia Lubin - głosi: "Żeby grać w Ekstraklasie potrzeba jedenastu równorzędnych zawodników, a w tym momencie ich nie posiadamy". A i jeszcze jedno zdanie z Lesiaka: "Myślę, że w tym momencie obojętnie kogo bym nie wystawił, to i tak przegramy".

Reklama

Rzecz jasna Lesiak nie podaje się do dymisji, po oznaczałoby to rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, a tym samym nie otrzymałby złamanego grosza. Woli poczekać aż klub go zwolni i wypłaci kilka miesięcznych pensji. Wstyd, ale czego oczekiwać od człowieka, który postponuje swoich piłkarzy. Pewnie gdzieś tam w Austrii w którejś tam lidze prowadził lepszych...

Dość jednak o Lesiaku. Tylko jeszcze jedna informacja dla tego pana - Lenczyk objął Lubin po pięciu meczach rundy wiosennej, gdy ten zespół był na 4. miejscu w 1. lidze. Lenczyk wygrał osiem meczów, do tego należy doliczyć jeszcze walkower z Kmitą, jedno spotkanie przegrał. Na 30 możliwych punktów prowadzone przez niego Zagłębie zdobyło 27!!! Na koniec rozgrywek zajęło drugie miejsce, premiowane bezpośrednim awansem!

Teraz objął Cracovię i nie przestraszył się Legii i Lecha. Z wicemistrzem Polski na jego boisku od razu wywalczył punkt. A trzeci zespół Ekstraklasy ubiegłego sezonu najzwyczajniej ograł.

Daj Boże zdrowie Lenczykowi i robotę jak najdłużej, bo facet jest mistrzem w swoim fachu. W dodatku nam dziennikarzom nadzwyczajnie ułatwia pracę, wygłaszając raz po raz zdania, które zapadają w pamięć. Jak choćby to o swoim "synu", Radosławie Matusiaku, który zimą 2007 roku odszedł z Bełchatowa do Palermo. Szkoleniowiec tak to podsumował: "Matusiak ma czego żałować, bo jakby został z nami, to byłby mistrzem Polski, a tak to tylko trzy razy wystąpił w lidze włoskiej".

Lenczyk nie przepada za menedżerami. Oto kolejny pikantny cytat: "Jak piłkarz jest matołem, to potrzebuje menedżera, a jak jest inteligentny, to sam sobie poradzi". Mam inne zdanie, ale cytat palce lizać. Gdy w Bełchatowie doszło do zawirowań, tak skomentował sytuację: "Czy w klubie potrzebny jest psycholog? Po tym co się tam ostatnio dzieje, to bardziej psychiatra".

Taaaa - do psychiatry nadaje się sporo ludzi w polskim futbolu. Ale za żadne skarby się do niego nie wybiorą. Jeszcze by im odradził piłkę nożną, a przecież z jej psucia żyją...

Czytaj także:

ARKA GDYNIA - WISŁA KRAKÓW 0:1

ZAGŁĘBIE LUBIN - RUCH CHORZÓW 0:1

GKS BEŁCHATÓW - PIAST GLIWICE 0:1

POLONIA BYTOM - KORONA KIELCE 1:0

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - ŚLĄSK WROCŁAW 2:0

POLONIA WARSZAWA - LECHIA GDAŃSK 0:1

CRACOVIA - LECH POZNAŃ 1:0

ODRA WODZISŁAW - LEGIA WARSZAWA 1:0

Dowiedz się więcej na temat: Orest Lenczyk | Warszawa | polonia | Lubin | Ekstraklasa | skarby | nozna | Kołtoń

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje