Kolator: Po co takie gdybanie?

W czwartek Wydział Dyscypliny PZPN ma zajmować się sprawą klubów pierwszej i drugiej ligi podejrzewanych o przekupstwo.

Są nimi beniaminek Idea Ekstraklasy Arka Gdynia i Piast Gliwice. Gdyby WD zdecydował się ukarać gdynian degradacją, to nie doszedłby do skutku zaplanowany na 24 lipca ich pojedynek z Legią Warszawa, otwierający sezon 2005/06.

Reklama

Prokuratura bada mecz Arki z Mławą (1:0), wygrany w doliczonym czasie gry po wątpliwym rzucie karnym dla gospodarzy, a także spotkanie Piasta ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Na razie PZPN nie wie kto miałby ewentualnie zastąpić te drużyny. "Regulamin rozgrywek nie zakłada takiej sytuacji, więc nie wiadomo, kto ewentualnie, zajmie wolne miejsce" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN.

A kiedy będzie wiadomo? "Może w poniedziałek. Jeden z punktów obrad prezydium zarządu będzie tego dotyczył. Nie wiem jednak czy wtedy zapadną decyzję" - dodał.

Drużyna na odwołanie się od decyzji o degradacji ma dwa tygodnie, a Komisja Odwoławcza w ciągu następnego tygodnia może dać odpowiedź. Oznacza to, że weryfikacja zakończy się dwa tygodnie po rozpoczęciu ligi. "Teoretycznie tak, ale po co takie gdybanie? - dziwi się Kolator.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: PZPN

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje