Kocioł Lechowi niestraszny

"Kocioł czarownic" jak nazywany jest Stadion Śląski w Chorzowie nie przestraszył piłkarzy Lecha Poznań. "Kolejorz" wygrał z Ruchem Chorzów 2:0 (0:0) w sobotnim meczu 23. kolejki Orange Ekstraklasy.

Prowadzenie dla gości zdobył w 62. minucie Henry Quinteros. Peruwiańczyk po dośrodkowaniu Tomasza Bandrowskiego kapitalnie uderzył z woleja w samo okienko bramki strzeżonej przez Roberta Mioduszewskiego.

Reklama

W zdobyciu drugiego gola pomógł Lechowi Rafał Grodzicki. Obrońca gospodarzy próbował "przeciąć" prostopadłe podanie Quinterosa, ale uczynił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do siatki.

Trener Lecha Franciszek Smuda: "rozegraliśmy kolejne dobre wyjazdowe spotkanie. Cieszę się, że mimo absencji w składzie wygraliśmy. Zagraliśmy taktycznie zgodnie z planem - szybko i dokładnie. Wiedziałem, że solidna praca musi kiedyś przynieść efekty".

Trener Ruchu Duszan Radolsky: "wygrała dziś lepsza drużyna. Do drużyn z czołowej czwórki ligi jeszcze nie dorośliśmy. Ale stworzyliśmy sytuacje podbramkowe i to nie był pojedynek mistrza z uczniem".

Ruch Chorzów - Lech Poznań 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 - Quinteros (62), 0:2 - Grodzicki (84 - gol samobójczy).

Żółta kartka - Ruch Chorzów: Pavol Balaz, Tomasz Brzyski. Lech Poznań: Marcin Kikut.

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 13 000.

Ruch Chorzów: Robert Mioduszewski - Krzysztof Nykiel, Grzegorz Baran, Rafał Grodzicki, Tomasz Brzyski - Piotr Ćwielong (68. Marcin Nowacki), Gabor Straka, Michał Pulkowski (80. Ireneusz Adamski), Pavol Balaz - Łukasz Janoszka (68. Grzegorz Domżalski), Martin Fabus.

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Bartosz Bosacki, Luiz Henriquez - Marcin Kikut, Dimitrije Injac, Rafał Murawski, Henry Quinteros (87. Anderson Cueto), Tomasz Bandrowski - Piotr Reiss (67. Hernan Rengifo), Marcin Zając (90+2. Jakub Wilk).

Dowiedz się więcej na temat: Ruch Chorzów | henry | Lech Poznań | Chorzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy