Kłótnia o kapitańską opaskę w niemieckiej kadrze

W trakcie piłkarskich mistrzostw świata w RPA kapitańską opaskę reprezentacji Niemiec nosił Philipp Lahm, który nie ukrywał, że tę rolę chce piastować na stałe. "To ja jestem kapitanem" - odparł Michael Ballack, który w Afryce nie wystąpił z powodu urazu.

"Byłem kontuzjowany i nie mogłem aktywnie uczestniczyć w życiu kadry, ale to ja jestem jej kapitanem i tak zostanie" - podkreślił stanowczo 33-letni pomocnik Bayeru Leverkusen.

Reklama

Deklarację złożoną przez Lahma przed półfinałowym meczem z Hiszpanią ostro skrytykował. "To nie jest koncert życzeń. Nie każdy piłkarz może grać w klubie, o jakim marzył. Tak samo sprawa wygląda z kapitańską opaską" - dodał.

Ballack mimo swego wieku nie wyobraża sobie rozbratu z kadrą. Chce poprowadzić ją do sukcesu w mistrzostwach Europy w 2012 roku w Polsce i na Ukrainie, ale najpierw czeka go rozmowa z Lahmem.

"Koniecznie musimy sobie wyjaśnić pewne sprawy. Nie wyobrażam sobie tego przemilczeć. To zbyt ważny temat i dopiero po szczerej rozmowie możemy postawić sobie kolejne wspólne cele" - zaznaczył Ballack.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Philipp Lahm | kłótnia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje