Kłopotliwy uraz Rachwała

Patryk Rachwał, kapitan drużyny Widzewa, podczas meczu z Lechem doznał urazu głowy (a właściwie oka). Piłkarz został silnie uderzony piłką i z obrzękiem wokół oka musiał opuścić boisko. Uraz okazał się o wiele poważniejsza niż przypuszczano.

Wydawało się, że nie jest to poważna kontuzja i gdy tylko obrzęk zniknie to zawodnik będzie już mógł normalnie uczestniczyć w treningach.

Reklama

Po badaniach okulistycznych okazało się, że piłkarz ma bardzo niskie ciśnienie w gałce ocznej i grozi mu nawet odklejenie siatkówki. Jego występ w sobotnim meczu jest wykluczony, piłkarz nie może nawet trenować na pełnych obrotach. Lekarz pozwolił mu tylko lekko truchtać.

Natomiast możliwe, że w meczu z Górnikiem Polkowice zagra jednak Bruno Pizano. Brazylijczykowi odnowił się uraz barku, jednak prawdopodobnie wystarczy go usztywnić. Prawdopodobnie po zakończeniu sezonu piłkarz będzie musiał przejść operację, która usunie problem.

Podczas dzisiejszych popołudniowych zajęć piłkarze biegali w lesie. Na boisko trenowali tylko bramkarze, pod okiem Jana Tomaszewskiego oraz Patryk Rachwał, który lekko truchtał wokół boiska.

Michał Wójcik,

Dowiedz się więcej na temat: boisko | Patryk Rachwał | uraz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje