Keown: Jestem przykładem dla młodych

"Od zera do bohatera" - tak dziennik "The Sun" podsumował ostatni tydzień na murawie obrońcy Arsenalu, Martina Keowna. Po skandalicznym zachowaniu w sobotnim meczu z MU, 37-letni "kanonier" we wtorek był ojcem remisu drużyny Arsena Wengera w meczu LM z Lokomotiwem w Moskwie.

Agresywna radość Keowna i kilku innych piłkarzy Arsenalu skierowana w stronę Ruuda Van Nistelrooya, po tym jak Holender przestrzelił karnego, wzbudziła wiele kontrowersji na Wyspach Brytyjskich. Sprawą zajęła się jak zawsze wnikliwa angielska federacja (FA), która niebawem nałoży kary na ośmiu "Kanonierów" i dwóch piłkarzy MU.

Reklama

Obrońca Arsenalu nie ma sobie nic do zarzucenia w tamtej sprawie. - Nikogo na Old Trafford nie zraniłem. Byliśmy jak nigdy trochę naładowani w ostatnich minutach i nie mogliśmy tego opanować. Nie mówię, że nasze zachowanie było poprawne, ale wszystko można przecież zobaczyć na nagraniu. Pod tym względem w mojej karierze nie było niczego złego. Moja praca i kariera może być przykładem dla młodych adeptów futbolu - twierdzi Keown.

Po meczu w Moskwie piłkarza wychwalał trener Arsene Wenger. - Martin zareagował bardzo dobrze na to co się zdarzyło. Był bardzo skoncentrowany. Jego ostatnie dwa spotkania były fantastyczne - komplementował Keowna Wenger.

Dowiedz się więcej na temat: przykład

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje