Kasperczak apeluje do kibiców

Henryk Kasperczak z respektem, ale bez strachu podchodzi do Legii, która będzie rywalem jego zespołu w piątkowy wieczór. - Zawsze są to bardzo trudne mecze i zacięte, bez względu na to, gdzie gramy - powiedział trener Wisły "Dziennikowi Polskiemu".

Kasperczak przyznał, że brak w składzie pauzującego za kartki Damiana Gorawskiego jest osłabieniem jego drużyny. - Jest to dla nas strata, bo w obecnej sytuacji Gorawski ma pozytywny wpływ na naszą grę.

Reklama

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy", bardziej jednak niż o formę swoich zawodników, obawia się chyba warszawskiej publiczności. - Chciałbym tylko, aby kibice zachowywali się poprawnie, bo podczas naszej ostatniej wizyty na stadionie przy Łazienkowskiej reagowali fatalnie - powiedział. - Kosowski w drugiej połowie biegał po cegłówkach i kamieniach. Problem jest więc w odpowiednim zachowaniu widzów. Spiker nie powinien wytwarzać wrogiej atmosfery. Liczę też, że sędziowie staną na wysokości zadania, reszta należeć będzie już do piłkarzy.

INTERIA.PL/Dziennik Polski
Dowiedz się więcej na temat: Henryk Kasperczak | kasperczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje