Kalu Uche: Remis nie jest zły

Była 38. minuta spotkania, kiedy to Kalu Uche z zimną krwią oszukał zwodem Mihajlovica i Marchegianiego, doprowadzając do wyrównania. Jego gol pozwoilił uwierzyć w siebie wiślakom, którzy później narzucili rywalom swój styl gry.

Nigeryjski pomocnik Wisły uważa, że wynik z Rzymu nie jest zły i stawia krakowski zespół w lepszej sytuacji przed rewanżem.

Reklama

- Ciężko pracowaliśmy na ten rezultat. Remis nie jest zły. Jest po prostu OK. Przy golu dostałem znakomite podanie. Obrońca i bramkarz byli blisko siebie i postanowiłem przełożyć piłkę na prawą nogę. Później już tylko mogłem strzelić do pustej bramki - powiedział po meczu Uche.

Nigeryjczyk przyznał również, że był zakoczony liczbą kibiców Wisły na Stadio Olimpico. - Było to niesamowite przeżycie, kiedy zobaczyłem pełny sektor naszych fanów. Dopingowali nas wspaniale i dziękuje im za to - dodał Uche.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: remis | Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje