Kaczmarek: Nie zagłaskajcie nas!

- Teraz mogę już umierać... - śmiejąc się powiedział po meczu z krakowską Wisłą, trener Dyskobolii Grodzisk Bogusław Kaczmarek.

- Nie zagłaskajcie nas teraz na śmierć, bo jeszcze padniemy w środę w Ostrowcu! - przestrzegał jednocześnie przed huraoptymizmem popularny "Bobo".

Reklama

Trener Groclinu przyznał na łamach "Super Expresu", że wiślaków rozpracowywał blisko dwa tygodnie. - Sobolewski wyłączył Kalu Uche, a Piechniak z Koziołem Kosowskiego. Odcięliśmy też Szymkowiaka od prostopadłych podań i to był klucz do sukcesu. - zdradził tajniki sukcesu Bogusław Kaczmarek.

Po zwycięstwach nad Legią Warszawa i Wisłą Kraków piłkarzy Groclinu upatruje są w gronie faworytów ekstraklasy. Bogusław Kaczmarek na razie ostrożnie wypowiada się o szansach swojej drużyny na mecie rozgrywek.

- W czerwcu podpisałem kontrakt zobowiązujący do zajęcia miejsca w najlepszej "ósemce". Po zimowych wzmocnieniach powiedziałem prezesowi, że możemy podnieść poprzeczkę. Powalczymy o europejskie puchary, a jak wpadnie coś więcej ...., nie za wcześnie o tym mówić! - skromnie przedstawia Kaczmarek cele zespołu. Może zbyt skromnie...

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Bogusław | Kaczmarek | Bogusław Kaczmarek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje