Juskowiak nadal bez klubu

Andrzej Juskowiak nadal szuka dla siebie klubu. Ostatnio "Jusko" gościł w Poznaniu na turnieju Lech Cup, ale na Bułgarską przyjechał tylko w roli kibica po tym jak nie udało mu się podpisać kontraktu na Cyprze. O grze w Lechu, jak sam piłkarz twierdzi, nie ma mowy.

- Miałem podpisać kontrakt z Anorthosis Famagusta, ale na razie się nie udało. Prezes tego klubu zapytał czy będę skuteczny jak Kowalczyk. Odpowiedziałem mu, że Kowalczyk przed przyjazdem na Cypr trzy lata "kopał" na Bródnie i został królem strzelców, a ja przecież nieźle sobie radziłem w Bundeslidze. - powiedział pewny swoich umiejętności Juskowiak.

Reklama

Pomimo, że czasu na podpisanie kontraktu przed startem rozgrywek w ligach europejskich jest coraz mniej "Jusko" wierzy, że nie będzie w tym sezonie bezrobotnym.

- Czekam na rozwój wypadków na Cyprze, a także na wieści z Chin. Mam stały kontakt z niemieckimi klubami pierwszej i drugiej ligi. Znajdę jakiś klub - zapewnia Juskowiak.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Juskowiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama