"Jurek swoje minuty w Realu zagra"

W tygodniu Jerzy Dudek ma podpisać kontrakt i zostać zaprezentowany jako piłkarz Realu Madryt. Były bramkarz Liverpoolu zwiąże się z "Królewskimi" na rok z opcją przedłużenia umowy.

"Ale Jurek miał zgryz" - powiedział o kulisach transferu przyjaciel Dudka Tomasz Rząsa w "Fakcie".

Reklama

"Wiedział, że jak pójdzie do Realu, to będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, a kluby, które przed Realem zgłaszały się do Jurka, dawały gwarancję na występy w pierwszym składzie. Dlatego do Realu nie był od razu nastawiony na "hurra!", tylko zastanawiał się, analizował, dlatego Hiszpanie byli przez niego rozpatrywani jako drudzy. Do ławki rezerwowych Jurek zraził się przecież w ostatnich dwóch latach, gdy siedział na niej w Liverpoolu. Co więc zdecydowało, że Jurek wybrał Królewskich? Magia Realu!" - stwierdził Rząsa, który występował wspólnie z Dudkiem w Feyenoordzie Rotterdam.

"Jurek ma jasną sytuację. Jest zastępcą Ikera Casillasa. Wie jednak, że swoje minuty tam zagra. Przecież Real walczy w lidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Króla, rozgrywa wiele meczów towarzyskich, objeżdżając cały świat. A poza tym Real to Real. Z niecierpliwością czekam na debiut Jurka. Chętnie zobaczę na żywo jak bramki najwspanialszego klubu na świecie broni mój wielki przyjaciel" - nie krył radości Tomasz Rząsa.

Fakt/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyjaciel | Real | jurek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje