Janas: Za dużo przypadkowości

- Jestem zadowolony z wyniku, ale z gry znacznie mniej. Do strzelenia pierwszej bramki szło nam jak po grudzie. Zbyt często traciliśmy piłkę w środku pola, a w wielu naszych akcjach ofensywnych było dużo przypadkowości. Estończycy byli wymagającym rywalem, bo grali bardzo defensywnie - ocenił spotkanie trener reprezentacji Polski, Paweł Janas.

Selekcjoner nie chciał za bardzo wyróżnić któregoś z podopiecznych. Krótkie cenzurki za występ wystawił jedynie Sobolewskiemu i Żurawskiemu. - Chwalę Radka za debiut i strzelenie gola, ale nie można go zagłaskać. Żurawski miał słabszy mecz, ale i tak jestem z niego zadowolony - powiedział Janas.

Reklama

Trener myślami jest już przy spotkaniu z Łotwą. - Wierzę, że do meczu z Łotyszami poprawimy zgranie, które pozwoli nam przeprowadzić większą liczbę efektownych akcji - zakończył Janas.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Paweł Janas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama