Janas: Dużo mankamentów

- Cieszą wygrane w obydwu spotkaniach. Ale jest dużo mankamentów. Za dużo było chaosu w naszej grze. Zbyt często faulowaliśmy przed 16. metrem, co kończyło się rzutami wolnymi dla przeciwników - tymi słowami selekcjoner reprezentacji Polski, Paweł Janas podsumował w "Super Expressie" mecze ze Słowenią i Wyspami Owczymi.

Janas przyznał, że trochę zaskoczyły go cztery bramki Pawła Kryszałowicza, a także pochwalił Macieja Żurawskiego, za grę w sobotnim spotkaniu. - W środę przeciwko Słoweńcom zagrał tylko połówkę. Chciałem, by w drugim meczu zagrał do końca. Poza tym Maciek był w sobotę liderem drużyny. Wracał po piłkę, rozgrywał, asystował - ocenił Janas.

Reklama

Selekcjoner najbardziej był zadowolony z linii defensywnych (nie straciliśmy gola), ale uważa, że wciąż jego podopieczni popełniają za wiele błędów. Janasa bardzo cieszy świetna atmosfera wśród kadrowiczów.

- Lubię patrzeć na nich jako grupę, jak do siebie pasują. Na zgrupowaniu była fajna atmosfera, bez kłótni, a przecież w okresie przygotowawczym piłkarze są stale na obozach, z dala od rodzin i powoli mogą mieć wszystkiego dość. Podoba mi się też ich podejście do zawodu. Są bardziej świadomi, dojrzali niż moje pokolenie: mało który z nich pali papierosy, zdrowo się odżywiają, nie zarywają nocy bez powodu - powiedział Janas.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: selekcjoner | Paweł Janas

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje