Jan Mucha: Szanse pół na pół

- My jesteśmy w ich zasięgu. Oni są w naszym. Szanse 50 na 50 - ocenił Jan Mucha, bohater pierwszego meczu Legii w Kopenhadze. Przed tygodniem wicemistrzowie Polski zremisowali z Broendby 1:1 w spotkaniu rozgrywanym w ramach III rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej.

- To są europejskie puchary - podkreślał reprezentant Słowacji. - Przed pierwszym meczem z obu stron była wielka niewiadoma. Widzieliśmy kilka fragmentów gry Duńczyków, ale pełnego obrazu nie mieliśmy. To zupełnie inny poziom niż liga. Także w psychice - zapewnił Mucha.

Reklama

- Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik - kontynuował golkiper. - Nie chcę oceniać naszej gry. Ja zrobiłem co mogłem. No, może i gra nie była nadzwyczajna, ale mieliśmy też świetną okazję na 2:0 i wtedy mecz mógłby się inaczej potoczyć - powiedział bramkarz reprezentacji Słowacji. - Byłem zaskoczony tym, jak Duńczycy grali, po ziemi, kombinacyjnie. Kilka razy siedziałem na ławce rezerwowych, gdy grały przeciwko nim moje zespoły i wyglądało to zupełnie inaczej, to był futbol siłowy. W Broendby wygląda to tak samo technicznie, jak u nas. Widać, że ich trener ma podobny pogląd na piłkę do naszego - dodał.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mucha

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje