Hajto: To szalona liga

- Presja robi się coraz większa. Nie mamy snajpera z prawdziwego zdarzenia, dlatego tak rzadko zdobywamy bramki - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" Tomasz Hajto. Jego zespół Southampton miał walczyć o powrót do Premiership, a tymczasem "Święci" zremisowali siódmy mecz z rzędu.

- Jest to problem, ale mnie to nie załamuje. W obronie gramy przecież bardzo pewnie - dodał Hajto po meczu z Preston North End (1:1).

Reklama

Drugi z Polaków występujących w Southampton, Kamil Kosowski został zmieniony w 63. minucie.

- Kamilowi trochę brakuje sił, dlatego Harry Redknapp po raz kolejny zdjął go z boiska w drugiej połowie - tłumaczył Hajto.

- Poprzednie ligowe spotkanie, z Reading, kosztowało nas wiele sił. Wtedy byliśmy wyraźnie lepsi, a przeciwko Preston po prostu gra się nam nie układała - stwierdził polski obrońca.

- Nie uważam, że oddala się szansa powrotu do Premiership. To szalona liga, przecież gra się tu aż 46 kolejek, więc jeszcze wszystko może się wydarzyć. Sheffielg United wygrało 10 meczów z rzędu, żeby ostatnio przegrać z Reading, od którego z kolei my byliśmy wyraźnie lepsi. Stawka jest więc wyrównana. Z ośmioma remisami na dwanaście meczów zajmujemy wysokie, siódme miejsce - zakończył Hajto.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: southampton | Premiership | Tomasz Hajto | liga | Hajto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje