Guardiola zadowolony z remisu

W sobotnim meczu na szczycie hiszpańskiej La Liga Valencia zremisowała przed własną publicznością 2:2 z liderującą Barceloną. "Duma Katalonii" remis zapewniła sobie dopiero w końcowych minutach spotkania za sprawą Thierry'ego Henry.

Barcelona objęła prowadzenie za sprawą fenomenalnego Lionela Messiego, który w 24. minucie pokonał Cesara. Gospodarze odpowiedzieli tuż przed przerwą. Najpierw w 43. minucie Hedwiges Maduro wykorzystał dobrą centrę Davida Silvy, a dwie minuty później prowadzenie Valencii dał Pablo, który skorzystał z asysty Maty. Remis dla Barcelony uratował w 85. minucie gry Henry.

Reklama

Z ciężko wywalczonego punktu zadowolony był opiekun "Blaugrany", Josep Guardiola. - Jestem dumny z drużyny. Nie mam żadnych zastrzeżeń do naszej gry, aczkolwiek były momenty, w których powinno być lepiej. Valencia mocno nam zagrażała, kiedy traciliśmy piłkę - stwierdził szkoleniowiec. - Jednak finiszowaliśmy jak maszyna - spuentował Guardiola.

W równie dobrym nastroju był trener Valencii, Unai Emery. - By zremisować z Barceloną, trzeba spisać się naprawdę dobrze - przyznał Bask. - Pokazaliśmy ogromne chęci. Byliśmy już na prowadzeniu i zwycięstwo było blisko, ale Barcelona potrafi strzelić gola w każdym momencie - stwierdził Emery. - Potrzebowaliśmy trzeciej bramki. W drugiej połowie chciałem zagrać bardziej ofensywnie, ale było to niemożliwe - dodał.

- Jestem zadowolony z naszego występu. Zagraliśmy wielki mecz, ale rywal wykorzystał swoje szanse. Wierzę, że spotkanie zadowoliło naszych fanów. Mogą być z nas dumni - zakończył szkoleniowiec Valencii.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: remis | henry | FC Barcelona | Valencia CF | Pep Guardiola

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje