Grzegorz Piechna wróci do Polski?

- Nastroje są kiepskie. W klubie może dojść do trzęsienia ziemi - powiedział w "Super Expressie" Grzegorz Piechna. Zespół polskiego napastnika Torpedo Moskwa, na dwie kolejki przed końcem rozgrywek, nie ma już szans na utrzymanie w rosyjskiej ekstraklasie.

- Do piątku mamy wolne, a jak w sobotę pojawię się na treningu, to mogą mi nawet powiedzieć, że rozwiązują ze mną kontrakt - dodał popularny "Kiełbasa".

Reklama

W drugiej lidze rosyjskie zespoły mogą zatrudniać pięciu obcokrajowców. Kilku piłkarzy na pewno opuści Torpedo. Czy wśród nich będzie Piechna?

- Możliwe są ciecia kosztów, a wtedy będzie grała sama młodzież, również w dwóch ostatnich meczach ligowych. Zresztą trener nie lubi stawiać na obcokrajowców i trzeba się z tym pogodzić. Chciałbym grać, dlatego wszystkie oferty które dostanę, będę brał pod uwagę, również te z Polski. Zresztą żona namawia mnie do powrotu do ojczyzny - podkreślił 30-letni napastnik.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: trzęsienie ziemi | torpedo moskwa | Grzegorz Piechna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje