Groclin nie traci dystansu

Piłkarze Groclinu Dyskobolii pokonali w Grodzisku Górnika Łęczna 4:0 w ostatnim meczu 16. kolejki ekstraklasy piłkarskiej. Grodziszczanie nie tracą więc dystansu dzielącego ich od Wisły, Amiki i Legii.

Tylko na początku niedzielnego spotkania kibice mogli mieć wątpliwości, jakim zakończy się ono wynikiem. Świetnej sytuacji dla Górnika nie wykorzystał jednak Wolański, który nie trafił w bramkę. Za to gospodarze grali skutecznie.

Reklama

W 35. minucie Rasiak przyjmował piłkę w polu karnym, ta odbiła się i trafiła do Tomasza Moskały, który akrobatycznym uderzeniem umieścił ją w bramce po raz pierwszy. Jeszcze przed przerwą Groclin zdobył drugiego gola. Błąd popełnił Mioduszewski, który niepotrzebnie wyszedł z bramki i Marcin Zając nie miał problemów ze skierowaniem piłki w siatce.

W drugiej połowie Dusan Radolsky stopniowo dawał odpocząć najlepszym piłkarzom, jednak nie wpłynęło to na siłę ofensywną Dyskobolii. W 62. minucie Grzegorz Rasiak ubiegł w polu karnym jednego z obrońców i podwyższył na 3:0, a kwadrans później zaimponował Bartosz Ślusarski. Napastnik Groclinu przyjął piłkę, jednocześnie lobując obrońcę i z 10 metrów ustalił wynik meczu.

Groclin kontynuuje tym samym świetną passę. W trzech spotkaniach rundy wiosennej grodziszczanie zdobyli 12 bramek, nie tracąc ani jednej. Mariusz Liberda pozostaje w lidze niepokonany już od 532 minut!

Na przeciwnym biegunie znajduje się Górnik. Podopieczni Jacka Zielińskiego na wiosnę nie zdołali ani razu pokonać bramkarza rywali, a sami stracili już siedem bramek.

Zobacz opisy meczów 16. kolejki oraz tabelę ekstraklasy.

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Groclin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje