Grał godzinę ze złamaną nogą

Pomocnik Valencii grał w ostatnim meczu ligowym ponad godzinę ze złamaną nogą! Jego zespół wygrał z Getafe 4:1.

Manuel Fernandes doznał urazu kostki już w 20. minucie spotkania. Poczuł ból, ale nie miał pojęcia, jak poważnej kontuzji się nabawił. - Szczerze mówiąc, trochę mnie bolało, ale byłem w stanie grać. Teraz, gdy już wiem, co mi się przytrafiło, nie rozumiem, jak mogłem to wytrzymać. Oczywiście mam obecny sezon "z głowy" - przyznał Portugalczyk następnego dnia, po badaniu rezonansem magnetycznym.

Reklama

Zawodnik we wtorek przejdzie operację kontuzjowanej nogi i na boisku pojawi się dopiero w przyszłym sezonie.

ASInfo/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama