Grajewski: Powinniśmy płakać

Wczoraj Andrzej Grajewski, pierwszy raz od czasu meczu z Wisłą Płock (kiedy odszedł z klubu) pojawił się na stadionie Widzewa. Co go sprowadziło? Jak mówi, chęć ratowania klubu: - Sytuacja jest tragiczna. Właściwie to powinniśmy zacząć płakać - otwarcie mówi Grajewski.

Grajewski o godz. 16.00 spotkał się z członkami zarządu RTS Widzew. Rozmawiał m.in. o obsadzie stanowiska trenera. - Trenerem został Andrzej Kretek, zarząd RTS zatwierdził dziś jego kandydaturę - poinformował Grajewski. - Ja mogę powiedzieć, że Kretek, a także Tomek Łapiński i Tomek Muchiński mają moje pełne poparcie. Będę im pomagał w przygotowaniu drużyny do rozgrywek - dodał.

Reklama

Biznesmen z Hannoveru niezbyt optymistycznie wypowiadał się jednak o szansach na wzmocnienie drużyny: - Rozmawiałem o tym z panem Smudą, gdy namawiałem go do pracy w Widzewie. On pytał jakich Widzew dostanie zawodników. Ja mu odpowiedziałem, że takich na jakich Widzew stać, czyli żadnych - stwierdził.

Nieoficjalnie mówi się jednak, że Grajewski zgodził się zrzec się raty z Canal+, by w części zostały spłacone roszczenia członków PZPN (czyli klubów, zawodników itd.)

Tomasz Andrzejewski

Dowiedz się więcej na temat: pierwszy raz | Widzew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje