Gorawski: Uwierzyłem w siebie

Damian Gorawski był chyba największym pozytywnym zaskoczeniem w polskiej drużynie w trakcie meczu ze Słowenią. Zawodnik krakowskiej Wisły imponował dryblingiem, aktywnością, szybkością i techniką, a w 24. minucie asystował przy bramce Mili.

- Na początku trochę mi się nogi trzęsły, bo choć to mój trzeci występ w kadrze, to traktowałem go jak debiut. Pierwsze piłki mi wyszły i uwierzyłem w siebie - powiedział Gorawski "Przeglądowi Sportowemu". - Miałem współpracować z Michałem Żewłakowem i jak najwięcej dośrodkowywać. Po jednej z takich wrzutek padł gol - wyznał pomocnik Wisły.

Reklama

- Czuję się świetnie fizycznie, to zasługa Henryka Kasperczaka, który doprowadził mnie do znakomitej formy. Wiem, że była w mediach krytyka za moje powołanie, więc chciałem pokazać się jak z najlepszej strony i pokazałem, że stać mnie na wiele - dodał piłkarz.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Damian Gorawski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje