Gol Wałdocha nie pomógł

Schalke 04 Gelsenkirchen z Tomaszem Wałdochem w składzie przegrało na własnym stadionie z Borussią Dortmund 1:2 w najciekawiej zapowiadającym się meczu 33. kolejki niemieckiej Bundesligi. Polak wpisał się nawet na listę strzelców, jednak jego drużyna nadal nie może przełamać kryzysu i nie może być pewna wicemistrzostwa.

Na Arena AufSchalke Tomasz Wałdoch strzelił gola efektowną główką w 19. minucie, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego Lincolna. Dwie minuty wcześniej prowadzenie dla gości uzyskał Sebastian Kehl, który również głową, po dośrodkowaniu Rosicky'ego, zaskoczył bramkarza Schalke. Zwycięskiego gola podopieczni Berta Van Marwijka zdobyli dwie minuty przed przerwą, kiedy to doskonała akcję Kringe skutecznie zakończył Lars Ricken.

Reklama

Bohaterem Borussi w prestiżowych derbach Zagłębia Ruhry nie byli jednak strzelcy goli, ale Roman Weidenfeller, który kilkoma interwencjami wzbudzał nawet podziw kibiców Schalke.

W składzie ekipy z Dortmundu nie mógł wystąpić Euzebiusz Smolarek, który przechodzi rehabilitację skręconego kolana. Porażki Schalke nie wykorzystało VfB Stuttgart, które nieoczekiwanie uległo 0:2 na wyjeździe zdegradowanej już jedenastce Vfl Bochum.

Mistrzowską formę nadal utrzymuje Bayern, który w Monachium rozgromił FC Nurnberg 6:3, już do przerwy prowadząc 5:0! Właśnie w pierwszej połowie swojego trzeciego z rzędu ustrzelił Roy Maakay. Holender potrzebował na to niespełna 9 minut!

Zobacz wyniki 33. kolejki niemieckiej Bundesligi oraz tabelę

Dowiedz się więcej na temat: kolejka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje