Giggs: Wszystko w naszych rękach

Skrzydłowy Manchesteru United Ryan Giggs wierzy, że "Czerwone Diabły" po krótkiej zadyszce szybko powrócą na właściwe tory i obronią mistrzostwo Anglii.

United w ciągu dwóch kolejek roztrwonili przewagę jaką mieli nad Liverpoolem i Chelsea. Jeszcze na początku marca wynosiła ona siedem punktów, ale po dwóch przegranych stopniała do jednego oczka. Najpierw przyszła porażka 1:4 z Liverpoolem, a teraz 0:2 z Fulham. Chociaż trzeba zaznaczyć, że podopieczni sir Aleksa Fergusona mają w zanadrzu jeszcze jeden zaległy mecz z Portsmouth.

Reklama

- Jesteśmy mocno rozczarowani tym wynikiem. Po przegranej w poprzedni weekend bardzo chcieliśmy się zrehabilitować i zagrać dobre spotkanie - przyznał po mecz na Craven Cottage Giggs.

- W pierwszej połowie tego nie było widać. Nasze podania były kiepskie, a gra bez piłki jeszcze gorsza. Nie mogliśmy złapać naszego rytmu gry - dodał Walijczyk. - Po stracie gola i zawodnika, o dziwo zaczęliśmy grać trochę lepiej. W drugiej połowie graliśmy już dobrze. Mieliśmy przewagę, stworzyliśmy sytuacje, ale bramkarz rywali spisywał się znakomicie - komentował Giggs.

Goniący Manchester United Liverpool efektownie pokonał przed własną publicznością Aston Villa. Z kolei punkty straciła Chelsea, która przegrała na White Hart Lane derby Londynu 0:1. - Nie oczekiwaliśmy takiego wyniku, ale to przecież lepsze, niż ich zwycięstwo - przyznał 35-letni skrzydłowy. - Jednak my musimy skupić się na swojej pracy. Nie możemy oglądać się na inne zespoły. Wszystko jest w naszych rękach - spuentował Giggs.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: united | Giggs

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje